 |
|
“(...) Pragnęłam go tak, jak pragnęłam powietrza, by oddychać. Nie był to wybór – ale konieczność.”
|
|
 |
|
Kobieta wie, kiedy mężczyzna patrzy jej w oczy i widzi kogoś innego...
|
|
 |
|
I będzie łatwiej chłonąć wszystkie słowa,
Naiwnie wierzyć w każdy gest
I nie zrozumie nic,
Bo ona jest tylko plastrem na samotny dzień...
|
|
 |
|
Niestety w życiu przeżywa się tylko dwie miłości prawdziwe. Pierwszą - która umiera i ostatnią - od której się umiera...
|
|
 |
|
Był w jej słowie, myślach, każdym geście..
|
|
 |
|
Nigdy nie wiedziałam czego chcę. W jednym momencie potrzebowałam miłości, a następnie ją odrzucałam tłumacząc, że wolę cieszyć się wolnością i niezależnością.
|
|
 |
|
“On istnieje naprawdę, a jeszcze czasami wydaje mi się, że jest tylko wytworem mojej wyobraźni...”
|
|
 |
|
Dlaczego tak jest, że kiedy całkowicie otwieramy nasze serce dla kogoś, dla jednego zwykłego człowieka, nagle staje się On w naszych oczach kimś lepszym, kimś wspaniałym. Kimś zbyt idealnym, by mógł istnieć na prawdę? A gdy sądzimy, że już nic nie może zepsuć tego szczęścia, wtedy ten zwyczajny, szary człowiek zadaje nam cios, po którym nie umiemy się pozbierać, choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli podnieść się z powrotem na nogi. Wywiera on taki wpływ, taki mocny, że niemożliwym jest dla nas uśmiechnąć się szeroko i powiedzieć, że to nic, że nic się nie stało, że damy radę.
|
|
 |
|
“Boję się, że któregoś dnia przy naszym kolejnym spotkaniu nie wytrzymam, że popatrzę Ci w oczy, że zobaczę w nich tą okropną obojętność. Boję się tego dnia, bo wiem, że ta pewność mnie zabije.”
|
|
 |
|
Nie płaczę kiedy wszyscy się tego po mnie spodziewają, zapisuje w sobie każdy, choćby najmniejszy, powód do smutku, ale się trzymam... Aż w końcu wybucham, a do płaczu jest w stanie doprowadzić mnie choćby najbłahsza błahostka.
|
|
 |
|
Wszyscy z biegiem czasu trzeźwieją z miłości. Uczucia bledną, aż w końcu całkiem gasną i znikają. Powracasz do monotonnego życia, odbudowujesz przyjaźnie, które odstawiłaś na drugi plan. W końcu rozumiesz, co jest życiowym priorytetem - to nie mężczyzna, który po trzech miesiącach powie Ci 'było fajnie, ale to koniec'. To przyjaciel, który potrafi wybaczyć zaniedbaną kilkuletnią znajomość, bo dobrze wie, że kiedy się zakochasz, tracisz bez kontroli głowę..
|
|
 |
|
i znowu głowa pęka od wspomnień, oddychać nie mogę, nie potrafię zapomnieć.
|
|
|
|