 |
|
Kaleczyłeś mnie słowami, jednak najbardziej raniło Twoje milczenie...
|
|
 |
|
Ty nie wiesz jak to jest wstawać rano i zastanawiać się czy dziś do mnie napiszesz, czy się do mnie odezwiesz. Nie wiesz jak to jest kłaść się spać ze łzami w oczach, bo znowu nie było żadnej wiadomości i żadnego słowa..
|
|
 |
|
Co w Nim jest takiego, że czułam, jakbym osiągnęła coś wielkiego, za każdym razem, gdy On się uśmiechał?
|
|
 |
|
Czuła, że powraca do dawnych nawyków. Z każdym mijającym dniem wszystkie pozytywne myśli towarzyszące Jej od kilku tygodni stawały się coraz słabsze. To cholernie męczące starać się być szczęśliwą cały dzień, a Ona już po prostu nie miała na to energii..
|
|
 |
|
Czułam go w każdym podmuchu wiatru więc nie mów, że odszedł.
|
|
 |
|
Zgubmy się we własnych uśmiechach. Znajdźmy własną drogę pośród kropli deszczu. Dojdźmy na kres świata. Odkryjmy zagadkę początku i końca tęczy. Nauczmy kochać własne serca. Zerwijmy każdą czterolistną koniczynę. Policzmy wszystkie gwiazdy na niebie. Pokonajmy bezwzględne bariery rzeczywistości. Razem..
|
|
 |
|
- Wiem.. postąpiłem nieładnie.
- Postąpiłeś nieładnie!? Nieładnie to się można ubrać. Ty postąpiłeś jak dupek!
|
|
 |
|
Chujowe uczucie kiedy zauważasz, że nie pozostało nic z 'tamtych dni' i kiedy zdajesz sobie sprawę, że nic już nie będzie proste. A życie zaczęło się kręcić na poważnie...
|
|
 |
|
Nie lubię pisać o Tobie. Za każdy razem rozpamiętuję Twoje oczy, w których znajdowałam nadzieję na każdy następny dzień. Usta, których ciepło rozgrzewało mnie w chłodne jesienne wieczory. Mile wspominam serce, którego dobrem obdarowywałeś mnie każdego dnia..
|
|
 |
|
Przepraszam, że czasami unikam odpowiedzenia Ci "cześć", że nie patrzę Ci prosto w oczy, gdy z Tobą rozmawiam i wszelkie spotkania omijam szerokim łukiem. Po prostu nie chcę sobie robić nadziei. Nie mam zamiaru leczyć się z Ciebie całymi miesiącami, a później w ciągu kilku minut zmarnować to, nad czym tak mocno pracowałam.
|
|
 |
|
Nie przeszłam całej tej drogi tylko po to, żeby cię stracić. Nie oddałam ci mojego serca, po to, żebyś mógł je złamać.
|
|
 |
|
Budzisz się rano a w źrenicach jeszcze resztki wczorajszego słońca.
To tęsknota, wiesz?
|
|
|
|