głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bylam

  nie wahasz się. bierzesz motor  i ruszasz na te rajdy  a potem z resztą zwijacie się  gdy tylko na horyzoncie pojawiają się gliny. jedziesz równo po każdym kto Ci nie przypasuje nie uważając na słowa. boksujesz  co wieczór worek  który wisi u Ciebie w garażu. lubisz ryzyko  nie?   palnęłam któregoś dnia bawiąc się końcówkami włosów z myślą  że przydałby się im fryzjer.   a gdyby było inaczej  myślisz  że zakochałbym się w Tobie?   odparł sucho  bez większych czułości  jednak kiedy nic nie odpowiedziałam objął mnie ramieniem.   w chuj trudno Cię kochać  rozumieć  zgadywać o czym myślisz. ale podołam  bo warto  wiesz? kurwa  uwielbiam mieć Cię przy sobie.

definicjamiloscii dodano: 21 sierpnia 2011

- nie wahasz się. bierzesz motor, i ruszasz na te rajdy, a potem z resztą zwijacie się, gdy tylko na horyzoncie pojawiają się gliny. jedziesz równo po każdym kto Ci nie przypasuje nie uważając na słowa. boksujesz, co wieczór worek, który wisi u Ciebie w garażu. lubisz ryzyko, nie? - palnęłam któregoś dnia bawiąc się końcówkami włosów z myślą, że przydałby się im fryzjer. - a gdyby było inaczej, myślisz, że zakochałbym się w Tobie? - odparł sucho, bez większych czułości, jednak kiedy nic nie odpowiedziałam objął mnie ramieniem. - w chuj trudno Cię kochać, rozumieć, zgadywać o czym myślisz. ale podołam, bo warto, wiesz? kurwa, uwielbiam mieć Cię przy sobie.

nie potrafię okazywać uczuć  to jest najgorsze.   kszy

kszy dodano: 21 sierpnia 2011

nie potrafię okazywać uczuć, to jest najgorsze. / kszy

nie wiem kiedy odważymy się w końcu porozmawiać  ale wiem  że nie chcę Cię stracić. nie przeżyłabym tego.   kszy

kszy dodano: 21 sierpnia 2011

nie wiem kiedy odważymy się w końcu porozmawiać, ale wiem, że nie chcę Cię stracić. nie przeżyłabym tego. / kszy

uwielbiam  gdy ktoś jest o mnie zazdrosny.   kszy

kszy dodano: 21 sierpnia 2011

uwielbiam, gdy ktoś jest o mnie zazdrosny. / kszy

szkoda  że nie widziałeś swojej miny  gdy podeszłam do Ciebie i łapiąc za rękę zaprowadziłam na parkiet. szkoda  że nawet nie potrafisz spojrzeć mi w oczy.   kszy

kszy dodano: 21 sierpnia 2011

szkoda, że nie widziałeś swojej miny, gdy podeszłam do Ciebie i łapiąc za rękę zaprowadziłam na parkiet. szkoda, że nawet nie potrafisz spojrzeć mi w oczy. / kszy

 brakuje mi Ciebie  nie wiem czy Tobie mnie tak..

kszy dodano: 21 sierpnia 2011

"brakuje mi Ciebie, nie wiem czy Tobie mnie tak.."

wkurwiasz mnie kolego.   kszy

kszy dodano: 21 sierpnia 2011

wkurwiasz mnie kolego. / kszy

'uwielbiam życie'  przesłane Mu w trakcie jednej z rozmów. piszący ołówek migał na ekranie  a już po kilku sekundach pojawiła się odpowiedź: 'co takiego w nim uwielbiasz? ludzie giną  umierają  chorują. wszystko się pieprzy  ani trochę się nie układa. ba  nie polepsza się. co można w nim uwielbiać?'. coś zapiekło mnie pod powieką. 'w sumie'  jako przerwanie tej rozkminy  bo nie zrozumiałby. nie byłby w stanie pojąć  że moje życie to taka mała cząstka  w której mieści się tylko jedno   On.

definicjamiloscii dodano: 20 sierpnia 2011

'uwielbiam życie', przesłane Mu w trakcie jednej z rozmów. piszący ołówek migał na ekranie, a już po kilku sekundach pojawiła się odpowiedź: 'co takiego w nim uwielbiasz? ludzie giną, umierają, chorują. wszystko się pieprzy, ani trochę się nie układa. ba, nie polepsza się. co można w nim uwielbiać?'. coś zapiekło mnie pod powieką. 'w sumie', jako przerwanie tej rozkminy, bo nie zrozumiałby. nie byłby w stanie pojąć, że moje życie to taka mała cząstka, w której mieści się tylko jedno - On.

nie potrafiłam płakać. nie umiałam wydobyć z oczu  choć tej jednej łzy  maciupeńkiej kropelki. czy to  kiedy leżałam ze startym nosem i pękniętą kością w nadgarstku  a wszyscy pochylali się nade mną pytając gdzie mnie boli   choć kręciło mi się w głowie  ręka bolała całą mocą  tylko się uśmiechnęłam zapewniając  że jest dobrze  czy  kiedy powiedział wprost  że nigdy nic nie czuł  a to była tylko zabawa  krótka przygoda  unosiłam dumnie głowę i choć piekło pod powiekami  to lubiłam tą świadomość  że jestem silna. nie mam czym płakać  serce nieraz łamie się na kawałki  coś piecze na jego wysokości. chlipię tam od środka  a na zewnątrz unoszę tylko kąciki ust ku górze. bo nie chcę już żadnych 'będzie dobrze'  'wszystko się ułoży'   ja wiem  jak będzie. doskonale wiem  że się pozbieram  o ile Ci ludzie dobra rada nie będą się wpieprzać.

definicjamiloscii dodano: 20 sierpnia 2011

nie potrafiłam płakać. nie umiałam wydobyć z oczu, choć tej jednej łzy, maciupeńkiej kropelki. czy to, kiedy leżałam ze startym nosem i pękniętą kością w nadgarstku, a wszyscy pochylali się nade mną pytając gdzie mnie boli - choć kręciło mi się w głowie, ręka bolała całą mocą, tylko się uśmiechnęłam zapewniając, że jest dobrze; czy, kiedy powiedział wprost, że nigdy nic nie czuł, a to była tylko zabawa, krótka przygoda, unosiłam dumnie głowę i choć piekło pod powiekami, to lubiłam tą świadomość, że jestem silna. nie mam czym płakać, serce nieraz łamie się na kawałki, coś piecze na jego wysokości. chlipię tam od środka, a na zewnątrz unoszę tylko kąciki ust ku górze. bo nie chcę już żadnych 'będzie dobrze', 'wszystko się ułoży' - ja wiem, jak będzie. doskonale wiem, że się pozbieram, o ile Ci ludzie-dobra-rada nie będą się wpieprzać.

jest jak owad. bzyka  a następnie wysysa krew pozostawiając swędzący ślad. ma tylko jedną cholerną wadę  jako nadzwyczajny gatunek   ten defekt zostawia na sercu.

definicjamiloscii dodano: 20 sierpnia 2011

jest jak owad. bzyka, a następnie wysysa krew pozostawiając swędzący ślad. ma tylko jedną cholerną wadę, jako nadzwyczajny gatunek - ten defekt zostawia na sercu.

życie? polega na upadaniu i podnoszeniu się. problem tkwi jednak w tym  że w pewnym momencie uderzasz o dno zbyt mocno  cała rozsypując się w drobny pył. jasne  strzepujesz jakieś drobinki ze spodni  i podpierając się na ręku   stajesz na nogi  bo tak trzeba  bo należy ruszyć naprzód. idziesz dalej  lecz z jednym defektem. już bez serca.

definicjamiloscii dodano: 20 sierpnia 2011

życie? polega na upadaniu i podnoszeniu się. problem tkwi jednak w tym, że w pewnym momencie uderzasz o dno zbyt mocno, cała rozsypując się w drobny pył. jasne, strzepujesz jakieś drobinki ze spodni, i podpierając się na ręku - stajesz na nogi, bo tak trzeba, bo należy ruszyć naprzód. idziesz dalej, lecz z jednym defektem. już bez serca.

znienawidzą mnie. znienawidzą  bo nie odpowiem na ich zaczepki  nie polubię ich statusu związku czy któregoś z postów na tablicy  nie napiszę komentarza pod ich zdjęciem. a ja? uśmiechnę się tylko na myśl o tym  że już nie będą rzucać w moją stronę tego słodkiego 'hej' na ulicy  nie zaczną machać na powitanie  choć właściwie stoję metr przed nimi  a ja nie będę musiała przyznać  że je znam. niezła perspektywa.

definicjamiloscii dodano: 20 sierpnia 2011

znienawidzą mnie. znienawidzą, bo nie odpowiem na ich zaczepki, nie polubię ich statusu związku czy któregoś z postów na tablicy, nie napiszę komentarza pod ich zdjęciem. a ja? uśmiechnę się tylko na myśl o tym, że już nie będą rzucać w moją stronę tego słodkiego 'hej' na ulicy, nie zaczną machać na powitanie, choć właściwie stoję metr przed nimi, a ja nie będę musiała przyznać, że je znam. niezła perspektywa.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć