 |
Dużo siły aby znieść to, co los dla nas przygotował.
|
|
 |
Nie będę lekiem na całe zło . Leki po czasie się odstawia .Będę suplementem szczęścia , dwa razy dziennie po jednym uśmiechu .
|
|
 |
Kogoś kto, będzie moją kotwicą. Kto będzie dzwonił dzień w dzień z pytaniem, czy wszystko w porządku. Pobiegnie w środku nocy do apteki, gdy zachoruję. Będzie tęsknił, jak wyjadę. I kochał, bez względu na wszystko.
|
|
 |
Mam dosyć życia na krawędzi, niepewności, czy kiedyś spojrzysz na mnie, jak na kobietę, którą byłbyś w stanie pokochać.
|
|
 |
"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna."
|
|
 |
Nie żeby wszystko spowszedniało. Nie aż tak. Ale zniknął ten napęd. Rozproszył się gdzieś w codzienności. Wszystko ostygło. Czasami tylko ogrzewało się, na chwilę.
|
|
 |
On mnie trzymał, choć w kieszeniach ręce miał.
|
|
 |
I pomyślałam najbanalniej na świecie, jakie to niesprawiedliwe, że jest się z kimś blisko, tak blisko, że dotyka się jego myśli w głowie samym tylko spojrzeniem w oczy, że brzmienie głosu i słowa, które są z tego głosu zrobione, powtarza się sobie przed zaśnięciem, przytula się je ... a potem Ziemia się obraca o parę stopni, wszystko znika, jak gdyby nigdy nic, jest już inna pogoda, mówi się co innego innym uszom.
|
|
 |
Źle mi się śpi bez jego dobranoc. Strasznie źle. Wręcz nie śpi mi się wcale.
|
|
 |
Marudź, narzekaj, czepiaj się, ale bądź.
|
|
 |
Zapomnieliśmy dotykać siebie tak, jak uczyliśmy się.
|
|
|
|