 |
myślałam, że już mi nie zależy. myślałam, że mi przeszło. musiałbyś mnie kurwa widzieć w momencie, gdy dowiedziałam się, że może jednak jest jakaś szansa na kontakt z Tobą. musiałbyś mnie wtedy widzieć, zrozumiałbyś, tak jak ja wtedy, że jednak nadal mi zależy. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
prawdziwa radość jest wtedy, gdy odzyskasz to co straciłeś, bo tak naprawdę dopiero wtedy to docenisz. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
myślisz, że jak się napijesz i zjarasz szluga to będziesz szczęśliwa? naprawdę myślisz, że tym zastąpisz sobie Jego brak? naiwna jesteś dziewczynko, tyle Ci powiem. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
kurwa wiesz co jest śmieszne? to że trzymając fajkę w ręku zastanawiam się jak można palić, tak samo jak to, że kochając Cie zastanawiam się jak można kochać takiego idiotę. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
jedyne co nas kiedyś łączyło, to szkoła. co nas łączyło niedawno? godziny nocnych rozmów, tysiące sms'ów, liczne spacery i codzienne powtarzanie, że się kochamy. popatrz jak wiele się zmienia. bo dzisiaj.. nie łączy nas już nic. nawet szkoła.
|
|
 |
tęsknię. mam nadzieję, że to wiesz. gdy pomyślę o tym, że Cie nie ma, momentalnie przechodzi mnie dreszcz. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
największy ból jest wtedy, gdy nie jesteś go w stanie opisać słowami. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
mimo wszystko będę tęsknić za tą jebaną, zieloną kropką na liście dostępnych koło Twojego nazwiska. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
nic nie zabije Cie bardziej niż śmierć. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
niektórych rzeczy w życiu nie należy zostawiać na później. później może nie być. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
co jak co, ale ja na miejscu Twojej dziewczyny byłabym zazdrosna. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
przez łzy, łamiącym się głosem, powiem Ci, że panuję wciąż nad moim losem. I nieogarniamciebejbe
|
|
|
|