 |
|
Może i jestem pyskata, ironiczna i nerwowa. Działam impulsywnie, rzucam rzeczami o ścianę, a potem zbieram je skrupulatnie z podłogi. Robię coś, a po kilku minutach tego żałuję, taka właśnie jestem. Nie musisz mnie lubić, możesz uważać mnie za bezuczuciową, nieogarniętą psychicznie sukę. Dla mnie liczą się przyjaciele i chwile,które przyspieszają tętno./esperer
|
|
 |
|
Za dwa dni znowu będę w tym miejscu, z którym wiążą się jedne ze wspanialszych wspomnień mojego życia. To lato z imprezami i zero skrępowania, że tylko ja i moja przyjaciółka byłyśmy jedynymi dziewczynami w towarzystwie chłopaków. Wygłupy, palenie trawki, picie alkoholu i on. Nie spanie kilka nocy pod rząd, a mimo wszystko zawsze wsiadałam do pociągu albo autobusu i jechałam tam kilkadziesiąt minut wiedząc, że zaraz zobaczę osoby,przed którymi niczego nie muszę udawać. Jego kolana były dla mnie najlepszym miejscem na ziemi, a głos wyłapywałam nawet w krzyczącym tłumie. Pomimo tego, że potem mnie złamał,że sprawił tyle bólu nie ośmieliłabym się żałować tych chwil. A w sobotę będę tam znowu. /esperer
|
|
 |
|
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DROGIE PANIE ! :) ♥
|
|
 |
|
Jestem lepsza obok niego, pełniejsza, wyższa o całą miłość. /esperer
|
|
 |
|
noc, miasto, czas dla poszukiwaczy wrażeń.
|
|
 |
|
Nigdy nie będę miała go dość, tego bólu i radości. /esperer
|
|
 |
|
Idź prosto, potem w lewo i w prawo, a potem jeszcze raz w lewo i prosto. Widzisz to? To są drzwi. Otwórz je i wypierdalaj, z mojego życia.
|
|
 |
|
w mieście gdzie nastolatki handlują swoim ciałem, tylko po to by mieć lepszą Nokię od koleżanek.
|
|
 |
|
Abrakadabra, bum cyk cyk i już Cię nie kocham, dupku. / toksycznyrap
|
|
 |
|
-Za czym najbardziej tęsknisz?-Za jego ramionami,spojrzeniem,które mówiło mi,że nieważne co zrobię on zawsze będzie obok. Tym dotykiem,który kołysał mnie do snu, pocałunkami na dzień dobry i dobranoc i w ogóle zawsze. Brakuję mi nawet kłótni z nim, tłuczonych o ścianę przedmiotów i wyzwisk.Oddałabym wszystko żeby znowu móc mrucząc pod nosem przekleństwa prowadzić go pijanego do domu, żeby znów móc żebrać o niego o fajkę,pomimo jego protestów. Za nim tęsknie, pomyślałam.-Za niczym, niczego mi nie brakuję.-Wymamrotałam i upchnęłam ręce w kieszeni jakbym ugniatała w nich napływające do oczu łzy. /esperer
|
|
|
|