 |
|
a teraz zapoznaj się z moją definicją cierpienia która skupia się szczegółowo na tobie.
|
|
 |
|
Nauczył mnie, że wcale nie muszę być idealna żeby mógł mnie akceptować. Przytulał zawsze tak samo, bez względu na to co robiłam. Nigdy nie krytykował, był cierpliwy, nie wydawał chorych opinii. Nauczył mnie kochać samą siebie, a w zamian ja pokochałam jego. /esperer
|
|
 |
|
Wiele walk w życiu przegrałem. Kilka z nich skończyło się porażką tylko dlatego, że się poddałem. Niektóre nie skończyły się pozytywnie, bo zabrakło siły. Jeszcze inne, bo skupiając się na tym, by pokonać innych zapominałem o co tak naprawdę w tym chodzi. Ale są też takie, w których poległem, bo nie było ludzi, którzy mogli mi pomóc. Zabrakło przyjaciół. Albo może nie przyjaciół samych w sobie, ale zabrakło im możliwości na to, by złapać mnie za rękę, kiedy jeszcze było to możliwe, zabrakło im pomysłów na to, co mogliby zrobić, aż w końcu zabrakło moich chęci i otwartości na tą pomoc. Oglądając się za siebie widzę miliony bitew skończonych porażką na tle kilku wygranych wojen. Ty? Ty byłaś jednym z tych aspektów mojego życia, które mimo przegranej wygrałem. Właściwie jedynym takim przypadkiem, w którym mimo porażki wiem, że to nie do końca samo zło. Wygrałem życie, w którym było mi dane spotkać kogoś tak niesamowitego, jak Ty. Dziękuję, że to właśnie Ty nauczyłaś mnie żyć. \mr.filip
|
|
 |
|
Siedziała zapłakana na imprezie rozmawiała ze znajomymi o swoim byłym, ze go kocha , że nie daję juz bez niego rady . Piła piwo za piwem jej znajomi próbowali coś zrobić, ale na nic im nie pozwalała w głowie miała tylko jego . Po paru godzinach impreza dobiegała końca połowa znajomych poszło do domu albo poszło spać tylko ona nadal siedziała tak jak siedziała i piła nadal . Po chwili podszedł do niej on z uśmiechem na twarzy jakby gdyby nic ich nie łączyło . Zaproponował jej ze odwiezie ją do domu . Sama nie wiedziała co robi lecz zgodziła się . Chwiejącym krokiem oboje poszli do samochodu . Jak byli razem obiecaj sobie ze jesli będą umierać to razem , lecz w tej chwili nie sądzili ze choć nie są juz razem ich obietnica nadal trwa . On jednak za dużo wypił . Zginęli w wypadku samochodowym.. | stryczu
|
|
 |
|
Pewnego deszczowego popołudnia siedziała sama w domu bo jej chłopak nie przyszedł dzień wcześniej pokłóciła się z nim o głupie plotki w które uwierzyła w końcu nie wiedziała juz czy to prawda czy tylko jej "przyjaciółki " próbują jej zniszczyć związek . Nie wytrzymała siedząc zapłakana chciała do niego zadzwonić, ale jego numer nie odpowiadał poszła do niego . Nie zastała go w domu .Jego mama powiedział,że nie ma go w domu , nie wiedziała gdzie jest . Zapłakana poszła w ich ulubione miejsce . Lecz nie spodziewała się tego co tam zobaczy . Był w ich miejscu z inną , jej "przyjaciółki " miały racje . MIAŁ INNĄ . | stryczu
|
|
 |
|
schowaj ryj, ludzie paczą.
|
|
 |
|
ładny sznurek. fajnie by wyglądał na Twojej szyi.
|
|
 |
|
Widzę, że masz własną definicję 'na zawsze', bo u Ciebie to trwa kilka miesięcy./esperer
|
|
|
|