 |
|
siedze na tarasie, zaciągam rękawy na dłonie, po raz kolejny sprawdzam telefon, jednak cisza. Patrzę się w niebo i zaczynam rozmawiać, tak do siebie. Nie potrafię przestać myśleć o Tobie. Wstaję, znajduję ostatniego papierosa, który miał być na czarną godzinę. Kilka dni temu przestałam palić, jednak nie daje sobie rady. Otwieram nasze ulubione wino, pijąc je prosto z butelki, delektuje się ciszą. Zastanawiam się dlaczego popełnilam ten błąd, tak bardzo kuszący błąd, pamiętam tylko Twoje słowa "przecież jesteś dorosła". Nie mam nawet sił by płakać, ksztuszę się powietrzem i bezsilnością. Pragnę Twojej miłości, bliskości pierdolonego bezpieczeństwa i kolejny raz ponoszę porażkę. Kolejny raz , a boli tak samo, chyba się jeszcze nie uodporniłam. /olkin
|
|
 |
|
Bit, pot i alkohol, wszystko się miesza.
Z niektórych rzeczy nawet Bóg nas nie rozgrzesza.
Krew spływa po gardle, wóda płonie jak rzeka,
a ty gdzieś pomiędzy oddechami na mnie czekasz.
|
|
 |
|
o szczyt walczysz latami w pół dnia z niego spadasz w dół.
|
|
 |
|
Choć bym obiecał coś tobie i sobie,
I tak przy pierwszej lepszej okazji znowu to zrobię.
|
|
 |
|
Oddam zły humor. Całkiem za darmo.
|
|
 |
|
Księżniczko - książę ma Cię dziś w dupie.
|
|
 |
|
Chcę czystą kartę od życia. czyste konto, niespaprane żadnym gównem. Czyste sumienie i dobre zdanie u ludzi. Chcę to, za wszelką cenę
|
|
 |
|
Kiedyś potrafiliśmy przegadać cały dzień, nieważne czy rozmowa odbywała się przez internet, czy na żywo. Dziś nie stać nas nawet na powiedzenie sobie 'cześć' na ulicy.
|
|
 |
|
czasem nawet jest z tym dobrze, wstyd o tym głośno mówić
|
|
 |
|
stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie, kiedy myślę, że cię kocham, kiedy czuję, że cię chcę
|
|
 |
|
moje oczy są oczami wariata, kiedy spotykają się z twoimi oczami
|
|
|
|