 |
|
brązowe oczy, ciemna cera, cudowny uśmiech, zajebisty charakter i jak tu się nie zakochać?
|
|
 |
|
Miałam chłopaka, miałam przyjaciół i najlepsze przyjaciółki pod słońcem, miałam rodziców, rodzinę i tyle kasy, ile sobie zażyczyłam. Miałam służbę, wielki dom, karierę i wszystko czego moża by mi pozazdrościć. Ale utraciłam to wszystko przez Niego i moją cholerną naiwność. Przez kilka przykrych słów, wróciłam do domu, wzięłam prysznic, zjadłam kolację, w nocy ubrałam się w coś co wpadło mi w ręce i wyszłam. Powłóczyłam się po mieście nim dotarłam na dworzec. Gdzie spotkałam Jego. Zawsze wiedział co zrobię, bo zawsze myśleliśmy o tym samym. Podbiegłeś do mnie, zacząłeś mówić o swoich uczuciach. Przytulałeś mnie mocno, wśród wielu ludzi, zajętych sobą i szeptałeś, że mnie kochasz...
|
|
 |
|
Znam Cię na pamięć, Ty mnie pewnie też. Mimo wszystko zdradziłeś mnie. Mam Cię już dość. Wynoś się stąd wraz z tą tapeciarą...
|
|
 |
|
Żałuję tego, że lubię. Żałuję tego, że wierzę. Żałuję tego, że kocham. Żałuję tego, że żyję. To wszystko przez Ciebie. Wciąż próbuję odważyć się na ten jedyny krok, który dzieli mnie od końca problemów. Trzymam w ręku garście proszków. Trzymam nóż, tuż przy szyi. Stoję na krawędzi dachu. Przykładam sobie broń do skroni. Trzymam w ręce linę. Wciąż zastanawiam się, jak ze sobą skończyć. Jednak to przekracza moje możliwości i ze złością rzucam się na łóżko, płacząc przez Niego...
|
|
 |
|
cd. dzięki Tobie poznałam prawdziwą nadzieję. Dzięki Tobie dowiedziałam się, że można płakać ze szczęścia, bo komuś bliskiemu coś się udało. A Ty jesteś dla mnie bardzo bliski. Bez Ciebie nie ma już nic. Nawet nie pamiętam co było przed Tobą. I nie chcę myśleć co będzie po Tobie... Chociaż wiem, że to właśnie nadchodzi... Dzięki Tobie poznałam to co ważne. Dowiedziałam się jak bardzo można za kimś tęsknić, że można odliczać nanosekundy do spotkania, że najlepszym lekarstwem na wszystkie choroby świata jest Twoja obecność. Dziękuję za nieprzespane noce, wyjątkowy uśmiech, za spojrzenie, którego nikt nie zastąpi. Dziękuję za to, że byłeś i że ja nadal jestem. I przepraszam, ale właśnie dlatego musimy zapomnieć. / fc
|
|
 |
|
Mam do Ciebie prośbę. Poważną, nie pierwszą, ale ostatnią. Zniknij z mojego życia na zawsze. Nie przypominaj mi o sobie. Nie możemy być w tym samym miejscu, na tej samej imprezie, bo dobrze wiesz jak się to skończy. A ja wiem, że Cię nie odtrącę, bo nie potrafię. Staram się, ale nawet nie wiem czy tego chcę. To jest jak zadra, którą sama sobie wbiłam i teraz nie mogę jej wyjąć. A Ty mi w tym nie pomagasz. Wręcz przeciwnie, za każdym razem patrzysz, dotykasz i mówisz tak jak nie powinieneś. To boli, ale ciężko jest się powstrzymać. Więc mimo tego bólu pamiętam te dobre rzeczy, te wspólne chwile. Bo wniosłeś i znaczyłeś w moim życiu tyle co nikt inny do tej pory. Dla nikogo nie potrafiłam wstać rano po to, żeby przed jego wyjściem poczuć jego zapach i smak.
|
|
 |
|
Ty, nutella, muzyka w tle, a tym wszystkim Ja w Twoich ramionach z poddając się Twoim delikatnym pocałunkom. Poprostu raj...
|
|
 |
|
jebie mnie on,miłość i przyszłość.
|
|
 |
|
potrzebuję cie bardziej niż tlenu,bardziej niż ulubionej zabawki,poprostu cię kocham.
|
|
 |
|
plany na przyszłość? być z nim,ale to plany długofalowe.
|
|
 |
|
-nie cierpię go. - on cię też kocha.
|
|
 |
|
stoisz i się kurwa patrzysz, lepiej podejdź i mnie pocałuj.
|
|
|
|