 |
|
życie pisze nam chore scenariusze.
najczęściej w roli głównej występuje miłość,
która walczy o przetrwanie.
|
|
 |
|
przestałam istnieć, nim jeszcze
się narodziłam.
|
|
 |
|
"Zmierzch - uświadomiłam sobie wtedy - to tylko złudzenie, gdyż słońce jest albo nad horyzontem, albo za nim.
A to znaczy, że dzień i noc łączy szczególna więź; nie istnieją bez siebie, ale też nie mogą istnieć równocześnie.
Jak by to było - pamiętam, że pomyślałam - być zawsze razem, a mimo to nieustannie osobno?
Patrząc wstecz, dostrzegam ironię losu.
A ironia polega oczywiście na tym, że teraz już znam odpowiedź.
Wiem, co to znaczy być dniem i nocą; zawsze razem i nieustannie osobno."
|
|
 |
|
"Każda prawdziwie
zakochana kobieta
jest w mniejszym
lub większym stopniu
paranoiczką."
|
|
 |
|
Chciałabym udać się do miejsca, gdzie jestem niczym i wszystkim,
który istnieje między tutaj i nigdzie
|
|
 |
|
nie mam planów na następne dwa oddechy.
|
|
 |
|
Zostań. Jeśli mnie kochasz, zostań.
|
|
 |
|
Bo jeśli się patrzy jak ktoś powoli umiera, to zmienia człowieka. Bardzo, prawie nie do poznania go zmienia...
|
|
 |
|
- Nie byłem aż tak pjany... - Stary, powiedziałeś że musisz iść do domu bo zostawiłeś żelazko na gazie !
|
|
 |
|
- Co tu robisz? - Byłam w okolicy, chciałam jeść, a nie chciałam płacić no i jestem
|
|
 |
|
- Nie byłem aż tak pijany . - Stary , chciałeś zjeść jabłko z mojego iPhona
|
|
|
|