 |
|
- śmieszne. zwykła miłostka, a ty masz przeczucie, że to na całe życie.
- to nie przeczucie, mówiłam ci. ja jestem tego pewna.
|
|
 |
|
'Chcę kogoś, kto z moich oczu wyczyta, że kocham konwalie. Jest to możliwe?'
|
|
 |
|
na zawsze. aż mnie ziemią zakopią. obiecuję.
|
|
 |
|
Znasz to uczucie gdy wstajesz i nie wiesz po co tak naprawdę się obudziłeś?
|
|
 |
|
- boli mnie serce.
- jak mnie bolał ząb, to wyrwałem..
|
|
 |
|
Żyj. jakiś sens przy tym miej. Bowiem żyć, samo żyć, nie wystarczy za sens.Miej nadzieję na szczęście. Powiedzmy od września. Miej nadzieję - i na tym poprzestań
|
|
 |
|
Bo to jest tak, że dla siebie, owszem, można coś tam zrobić ale dla drugiego człowieka, to można coś niesamowicie pięknego zrobić...wszystko. Bo czy ja wiem... Może jutro zgaśnie słońce...przecież może... albo nam je przysłoni na zawsze jakiś atomowy grzyb...przecież może...
|
|
 |
|
- Wiem, że wcale nie chciałaś tego powiedzieć i wcale tak nie myślisz. Wiem, że jesteś tak naprawdę miłą dziewczyną.
- Gówno wiesz.
|
|
 |
|
I nagle dotarło do mnie, że już jej nie ma i nigdy więcej jej nie zobaczę. Poczułam jednocześnie żal, że nie zdążyłam jej powiedzieć co naprawdę o niej myślę i nie dającą się opisać słowami ulgę, że już nigdy nie będę musiała patrze3ć na jej wredny pysk.
|
|
 |
|
Could it be that your curse is a bliss? / Czy to możliwe, że przekleństwem jest rozkosz?
|
|
 |
|
- Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem.
|
|
 |
|
Obyś sobie poradził z tym, że nigdy nie dowiesz się wszystkiego
O mnie, o tym, co widzę, w co wierzę,
Jak oddycham, kiedy płaczę..
|
|
|
|