 |
|
kolejne kilkanaście godzin siedzenia przed kompem i czekania na jakąkolwiek wiadomość od niego.
|
|
 |
|
strach, a zarazem szczęście. impulsywnie pocałowałeś mnie. moje zdziwienie pozwoliło Ci na to. nagle zerwałeś się i zacząłeś przepraszać. powiedziałeś też, że mnie kochasz i że zobaczyłeś mnie w parku, ale wystraszyłeś się i poszedłeś, ale później postanowiłeś przyjść i porozmawiać. byłam totalnie zaskoczona. koleś którego nie znam zaczyna mnie całować i wyznaje mi miłość. było to fajne i nawet czułam coś więcej do niego niż do ' obcego ' faceta, ale czułam coś dziwnego. od tego czasu zaczęliśmy się spotykać, pisać do siebie. po jakiś 2/3 miesiącach byliśmy parą, którą nic nie potrafiło rozdzielić. (cz.2)
|
|
 |
|
nie miałam co robić. siedząc w domu wpadłam na pomysł, żeby pójść na spacer , powdychać świeżego powietrza. wiedząc już wszystko i z myślą, że już nikt mnie nie kocha oprócz mamy i taty usiadłam na huśtawce w parku i zaczęłam się huśtać. zobaczyłam jakiegoś chłopaka z kapturem na głowie jak siedział na ławce. nagle odszedł. usiadłam na tą ławkę i patrzyłam się jak opadają jesienne liście. nagle usłyszałam męski głos, który pytał, czy może się przysiąść. to był ten sam chłopak, który jakieś 15 minut temu siedział na tej samej ławce. przytaknęłam i razem milczeliśmy. zapytałeś o coś, już nie pamiętam o co, ale mówiłeś coś o pogodzie. powiedziałeś mi wszystko o swoim życiu, powiedziałeś też, że kochasz pewną dziewczynę, która w ogóle Cię nie zna, a Ty nie wiesz jak do niej zagadać. byłam cholernie zaskoczona, bo było to dla mnie dziwne, że obcy facet gada mi całe swoje życie i kogo kocha. odwróciłam głowę w jego stronę i spojrzałam prosto w oczy. ujrzałam coś dziwnego.(1część)
|
|
 |
|
i z każdym kolejnym dniem, czuła jeszcze większą pustkę. coraz częściej myślała, że życie nie ma sensu. dużo ludzi raniąc ją nie wiedziało, że to aż tak boli.
|
|
 |
|
nie potrafiła,z tym skończyć. wciąż powtarzała, że życie to dar od Boga, który trzeba szanować, nawet jeśli nie daje szans na przetrwanie. nawet jeśli ktoś taki jak Ty cholernie skrzywdzi. zawsze będzie zwycięzcą, dopóki si.ę nie poddasz.
|
|
 |
|
starałam się być tą jedyną, idealną, którą byś pokochał. zawsze twierdziłam, że to chłopak powinien latać za dziewczyną i pierwszy powiedzieć, że kocha. ale już miałam dość pokazywania dziwnych gestów, byś chociaż na mnie spojrzał. teraz wiem , że dobrze zrobiłam, że wcześniej czy później stało by się tak jak jest teraz. jesteśmy razem i póki co nic, ani nikt nie jest wstanie tego zmienić. kochamy się i to jest najważniejsze. - było już
|
|
 |
|
nawet taka chamska,wulgarna, uparta jak ja ma uczucia. i to nie znaczy, że trzeba je niszczyć.
|
|
 |
|
jej ręka cała w krwi, a stan umysłu poniżej normy.
|
|
 |
|
i to był mój życiowy błąd, że pozwoliłam żebyś był ze mną, byś mnie zranił.
|
|
 |
|
i to, że jest beznadziejnie to nie znaczy, że muszę płakać.
|
|
|
|