 |
|
potrafisz patrzeć komuś w oczy i myśleć o kimś innym?
|
|
 |
|
moje ciało nie reagowało na Ciebie inaczej niż na innych, a mimo to nie wiem co mam bez Ciebie teraz zrobić
|
|
 |
|
PS. tak w ogóle to chyba nie mogę nazwać Cię mężczyzną, jesteś jeszcze tylko dzieckiem
|
|
 |
|
Wiesz, doszłam do wniosku, że nie chciałam Cię stracić, nie chciałam, żeby któraś z tych szmat mi Ciebie zabrała, chciałam, abyś nadal istniał w moim życiu, chciałam rozmów, mówienia Ci o wszystkim, postanowiłam zaryzykować, a teraz? Teraz po tym wszystkim i tak Cie straciłam, jest gorzej niż mogło być wtedy, okazałeś się stereotypem chłopaka - zwykłym chujem, ale przecież nie pierwszy raz się z tym spotykam, poradzę sobie bez Ciebie, dam radę, zawsze daję. Może kiedyś nawet Ci podziękuję, za to czego się nauczyłam podczas związku z Tobą, i powiem, że byłeś i zostaniesz już na zawsze ostatnim mężczyzną, któremu zaufałam.
|
|
 |
|
chciałam z Tobą być, a nie bywać
|
|
 |
|
za każdym razem, gdy Twój wzrok był skierowany na mnie, a obok Twoich ust robiły się lekkie dołeczki byłam pewna, że coś do Ciebie czuję. miałam pewność, że nie patrzysz na mnie z byle powodu.
|
|
 |
|
codziennie wieczorem prosiłam Boga, by mi Cię oddał. tęskniłam za Tobą strasznie, ale jeszcze to nie było najgorsze. sama myśl, że jakaś inna dziewczyna całuje Twoje usta i dotyka Twoich policzków doprowadza mnie do szału.
|
|
 |
|
miało być dobrze - nawet jeśli coś pójdzie nie tak.
|
|
 |
|
mijając Ciebie siedzącego w parku na ławce wybuchłam płaczem. nie mogłam się powstrzymać. wspomnienia przez ostatnie tygodnie nie dawały mi zmrużyć oka, wciąż przed oczami miałam te chwile, które spędziliśmy razem. miałam ochotę wszystko Ci wykrzyczeć prosto w twarz, tak też zrobiłam. wróciłam do tej ławki gdzie siedziałeś. wykrzyczałam Ci prosto w twarz co o Tobie myślę, że jesteś cholernym dupkiem, który nie ma uczuć. łzy nagle odeszły. poczułam się szczęśliwa. teraz nie wiem do końca z jakiego powodu, ale nagle wyleczyłam się z Ciebie i wszystkiego co było z Tobą związane.
|
|
 |
|
idąc drogą uświadamiasz sobie jak cenne są Twoje myśli.
|
|
 |
|
cichym szeptem rozpętała burze myśli, które późnej narodziły całkiem inne rozumowanie w jej głowie.
|
|
 |
|
idąc drogą, gdzie są jakieś inne ślady, nie Twoje, innej osoby. uświadamiasz sobie, że nie tylko Ty jesteś smutny, zły, że nie tylko Ty straciłeś cały sens, który kiedyś był dla Ciebie wszystkim.
|
|
|
|