 |
|
po prostu powiedz , ze już mnie nie znasz . tak będzie lepiej
|
|
 |
|
chce wykrzyczeć wszystko ,ale nie moge w końcu wy i tak nie usłyszycie mojego krzyku .
|
|
 |
|
siedzieliśmy na ławce niedaleko mojego domu, kiedy zacząłeś mówić o swoim bracie - ma czternaście lat i pisał dziewczynie, że ją kocha! - oburzyłeś się. skąd te nerwy - zapytałam - czyżbyś zazdrościł? zaśmiałeś się. - nie o to chodzi. on jej nie kocha, nie kocha się nikogo w tym wieku, przecież sam miałem tyle lat, po prostu nie cierpię tego, jak takie dzieciaki niszczą siłę tych słów, dla mnie "lubię Cię" znaczy bardzo wiele, a Ciebie.. Ciebie bardzo lubię. spojrzałam na Ciebie - zdefiniuj "lubić" - poprosiłam. pocałowałeś mnie.
|
|
 |
|
Gdy patrzę na Ciebie, czuje klimat .
|
|
 |
|
i zawsze, gdy ogarniała mnie fala smutku, ona mówiła - pamiętaj, że nawet kowbojkom z Vermont zdarza się złapać doła.
|
|
 |
|
spierdalaj, już cię nie chcę. misiu pysiu.
|
|
 |
|
wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: "spierdalajcie, jestem boska".
|
|
 |
|
but can you feel this magic in the air ?
|
|
 |
|
myślałeś, że po naszym rozstaniu, pójdę na dach, zapalę djaruma i będę wbijać szpilki w własnoręcznie wykonaną laleczkę voodoo z twoją podobizną? nie pochlebiaj sobie, skarbie.
|
|
 |
|
to był tylko krótki, burzliwy romans
|
|
|
|