 |
|
dlaczego ciągle mi powtarzasz, że tak lubisz się bać? że to co między nami nie powinno się stać?
|
|
 |
|
jeszcze jeden i jeszcze raz,sto lat, sto lat niech żyją nam! żyją? żyją... jeszcze, resztką bezsensownej nadziei, że miłość to nie jest jedna wielka bujda jak ufo tylko po to by ludzie mieli jakies marzenie ze znajdą kogoś kto zmieni ich sposob patrzenia na swiat
|
|
 |
|
czy to nie ironia? ignorujemy ludzi, którzy nas wielbią. wielbimy ludzi, którzy nas ignorują. kochamy ludzi którzy nas ranią i ranimy ludzi, którzy nas kochają.
|
|
 |
|
I że co? Że te Twoje niebieski oczy i wyraz twarzy jak u zagubionego szczeniaczka w połączeniu ze zmierzwionymi włosami ma na mnie zadziałać? Dobra... działa.
|
|
 |
|
Jak mnie wyciągniesz z największej kałuży jaką znajdę i przytulisz, niszcząc swoją nieskazitelnie białą koszulę z zalotnie rozpiętymi górnymi guzikami to się w Tobie zakocham. Idziesz na taki układ?
|
|
 |
|
Trzymaj się z dala od ludzi, którzy próbują pomniejszać Twoje ambicje. Mali ludzie zawsze tak robią, a naprawdę wielcy sprawiają, że czujesz, że i Ty możesz być wielki.
|
|
 |
|
Wmawiamy sobie, że rzeczywistość jest lepsza. Wmawiamy sobie, że byłoby lepiej gdybyśmy nigdy nie marzyli, ale najsilniejsi, najbardziej zdeterminowani z nas trzymają się swoich marzeń. Albo przychodzi nowe marzenie, którego nie braliśmy pod uwagę. Budzimy się i odkrywamy, że mimo wszystko jest nadzieja. I jeśli mamy szczęście, uświadamiamy sobie wbrew wszelkim przeciwnościom, wbrew życiu, że prawdziwym marzeniem jest móc w ogóle marzyć.
|
|
 |
|
Wiesz, mam zamiar znaleźć czas, by złapać twoją rękę i sprawić, że zostaniesz nie obchodzi mnie jaki ciuchy nosisz, to czas miłości Wiesz, mam zamiar znaleźć sposób, aby pozwolić Ci podążać ze mną.
|
|
 |
|
zrób najlepszy makijaż i nie daj po sobie poznać, że coś rozpierdala cię od środka.
|
|
|
|