 |
|
o kilka spojrzeń za dużo.
|
|
 |
|
bo niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej niż popełnione błędy.
|
|
 |
|
muszę się ogarnąć. poukładać ten chwilowy burdel uczuć.
|
|
 |
|
Powiedz o czym mówią, gubię się w słowach, które służą po to by nas zaczarować. tak łatwo tu zwariować, minąć się z prawdą. ten nonsens mnie zbudował, ja próbuję się ogarnąć
|
|
 |
|
Przychodzi chwila, kiedy klękasz z bezsilności. Zwyczajnie się poddajesz, tracąc wszelką wiarę na lepsze jutro. Wiedząc, że zgotowałeś sobie piekło na swoje osobiste życzenie, że tak naprawdę każdy z Twoich problemów jest z Twojej osobistej winy, zaczynasz nienawidzić samego siebie za to, kim jesteś. Za to ile popełniłeś błędów. Nie potrafisz sobie wybaczyć, że nie jesteś w stanie cofnąć czasu
|
|
 |
|
byłeś tak blisko, trzymałeś mnie za biodra, opierałeś głowę na ramieniu, przytulałeś, znów byłeś blisko choć myślałam ze to wszystko prysło, jednak nie, miałam wrażenie przez chwilę że czułeś to samo co ja, byłeś obok chciałeś tego samego ale opierałeś się tak jak ja, oboje chcieliśmy być ze sobą blisko, najbliżej jak się da, by nasze usta stały się jednością a język wędrował po drugim ale nie było tak, jutro jedziesz do swojej dziewczyny a ja nadal zostanę tą "przyjaciółką" z którą będąc sam na sam przezywasz najnamiętniejsze chwile i będziesz znów pytał czemu Cie nie pocałowałam... bo nie, to jest właśnie powód, nie wiedziałam czy chcesz, nie na 100%
|
|
 |
|
Najbardziej lubię gdy opiera mi się o kark. Wtedy czuję jego oddech, dreszcz przeszywający mnie po całym ciele. Czas, który ucieka. Czas który się zatrzymał tylko dla nas obojga. Usta szukające siebie, oczy szukające miłości. Obawiam się , że ta chwila może prysnąć jak bańka mydlana. Nie odważam się oddychać, błagam, by trwało to wiecznie.
|
|
 |
|
Jak to jest, ze wstydu nie potrafić spojrzeć mi w oczy? Jak to jest, nie czuć już tego przenikliwego spojrzenia gdy tylko Cię dostrzegam? Jak to jest, widzieć mnie śmiejącą się, idącą z podniesioną głową? Jak to jest, nie mogąc się do mnie odezwać? Mam nadzieję, że źle. Bardzo, bardzo źle. Zasłużyłeś sobie na to, wiesz? / caramello
|
|
 |
|
Zasypiam z twoim zdjęciem w ręku, a poduszka służy mi za twoje ramię. Wyobrażam sobie, jak przytulasz mnie do siebie i bawisz się moimi włosami, wiedząc jak bardzo to lubię.
|
|
|
|