 |
|
Mała, nie zawsze jest łatwo. czasami trzeba przebyć długą drogę do szczęścia.
|
|
 |
|
Bo miłość to jest jak klawiatura. Najpierw poznajesz wszystkie klawisze. Gdy z biegiem czasu znasz je wszystkie a pamięć, możesz pisać z zamkniętymi oczami.
- A co gdy nagle ktoś poprzestawiał bieg liter?
- Wtedy byłaby ta nowa miłość. Trzeba by było zapomnieć dawne ustawienie literek i zacząć przyzwyczajać się na nowo do tych samych literek, ale poukładanych gdzie indziej.
|
|
 |
|
Chciałabym abyś tam z góry pomagał mi w każdym moim upadku , spowodowanym brakiem Ciebie przy moim boku.
|
|
 |
|
Była samotna, ponieważ miłość jest jednym z tych uczuć, których nie można kontrolować. Kochała już kiedyś i była kochana, posmakowała, co to marzenia, chodzenie z głową w chmurach, radosna lekkość bytu. Doświadczyła również bólu utraty uczuć, wypalenia. Od tamtej pory postanowiła zamknąć serce na miłość, by nie tracić panowania nad swoimi uczuciami.
|
|
 |
|
Miłość jest to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.
|
|
 |
|
Dzisiejszy dzień mogę zaliczyć do jak najbardziej udanych. pomimo nudnych lekcji i zrzędzenia nauczycieli. a wiesz dlaczego? dlatego że mam świadomość, że gdzieś tam Ty na mnie czekasz. może nie zobaczymy się, ale wiem że na pewno mogę liczyć. i na Twojego słodkiego smsa na dobranoc. na Twoje wsparcie. podziwiam też Twoje zaangażowanie. do wszystkiego. zawsze stawiasz sobie wysoko położone cele i brniesz ku nim. to daje mi na prawdę dużo siły i motywacji żeby przetrwać w tym syfie i patologii, która mnie otacza.
|
|
 |
|
Proszę , bądź bo życie mnie przeraża . Bo boje się samotności . Bo gdy jesteś wszystko inne zostaje gdzieś daleko , bo czuję się spokojniejsza i bardziej pewna jutra ,bo Twój uśmiech sprawia , że moje myśli są spokojniejsze , bardziej rzeczywiste i poukładane.
|
|
 |
|
Nie chcę już oddechu na karku i dłoni na biodrach . Dotknij mnie sercem.
|
|
 |
|
nauczę się. dowiem się, co to są te cholerne parathormony czy tyroksyny. złapię jakąś wiedzę, bo po samym posiadaniu wyłącznie tej o bólu, jakoś niedosyt mam.
|
|
 |
|
nie poddam się, dopóki nie wykrzyczysz mi w twarz, że nie chcesz mnie znać .
|
|
 |
|
ten jego cudowny uśmiech pojawiający się na twarzy , gdy szłam w jego stronę < 33
|
|
 |
|
Siedzę sobie skulony przez laptopem. Patrzę na tą klawiaturę, którą zalewam swoimi łzami. Powinno mi być wstyd. Tak płaczę, ale co mam zrobić? Przecież nie odejdę stąd na zawsze. Mam przyjaciół, którym to wczoraj obiecałem. Obiecałem, że będę się trzymał i podawał Tobie dłoń, nawet jeśli Jej nie dotkniesz to nie rozpłynę się. Będę snuł znowu nasze plany i czekał. Wiesz, jakie to już trudne się staje? Nikt nie chce słuchać moich marzeń z Tobą związanych. W głębi serca myślą o mnie, jak o naiwnym dzieciaku, któremu wmówiono miłość. Od początku wiedziałwm w co się wpakowałem, ale przecież dla mnie walczenie o Ciebie, było wspaniałe. Mogłem się wykazać w tym trudnym celu. Dopiąłem swego, a później nagle straciłem skarb sensu życia. Teraz jest mi z tym ciężko, ale dalej nie umiem. Zrozum wszystko, a ja jak dawniej, codziennie będę Ci przynosił kwiaty.
|
|
|
|