 |
|
Teraz się pozbierałam. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wczesniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać. Ale jestem. Wstaje z łóżka żeby przeżyc kolejny cholernie pusty dzień. Nie utrudniaj mi tego. Nie wracaj
|
|
 |
|
W zdartych spodniach i wcale nie obcisłej bluzce. W butach zabłoconych i włosach poczochranych. A jednak z uśmiechem, czarnymi świecącymi oczami i podniesioną głową - jak Księżniczka
|
|
 |
|
Mała, to był dupek, olej go
|
|
 |
|
wyższe uczucia powieszone w szafie. czekają na lepszą pogodę
|
|
 |
|
czego chcieć więcej, prócz tego co mam. prócz tego za czym stoję w kolejce od lat
|
|
 |
|
minął czas nocnych marzeń. porannych nadziei.
minął szczęścia nowy żar. płomiennych uniesień.
spojrzeć wstecz, zobaczyć wiosennych alei wielką pustkę.
a za oknem, w duszy, JESIEŃ
|
|
 |
|
Nie byłeś moim życiem, byłeś w nim tylko rozdziałem
|
|
 |
|
Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko
|
|
|
|