 |
|
Wszystko jest tak strasznie podobne do tego, co było kiedyś, że zaczynam mylić obecny ból z tym, który dawno minął. /black-lips.
|
|
 |
|
Ściany połykają moją ciszę. Pochłaniają wszystko. Moje ściany krzyczą. Krzyczą moją ciszą. / black-lips
|
|
 |
|
Zagubiłam się, strasznie się zagubiłam. Nie wiem kim byłam, kim jestem i kim chcę być. Już nic nie wiem. Zaplątałam się w śmierci, umierając za życia. / black-lips
|
|
 |
|
Cześć babciu, przepraszam, że tak długo milczałam. Nie umiałam z Tobą rozmawiać, wiesz? Bałam się, że wszystko wróci i znów będzie tak strasznie boleć. Chciałam zapytać jak się czujesz, nic Cię już nie boli, prawda? Już nie cierpisz? Bardzo za Tobą tęsknie. Chciałabym, żebyś poznała mnie taką jaką jestem teraz, żebyś poznała osobę, która daje mi tyle szczęścia, że nawet ból jest mniej straszny. Polubiłabyś ją, jestem tego pewna. Bo wiesz, inni nie akceptują naszej miłości, nie pozwalają nam się kochać, a ja jej naprawdę potrzebuję. Spodobałaby Ci się, jestem tego pewna. Wiesz, ona jest taka cudowna, potrafi mnie tak strasznie denerwować, i tak strasznie kochać, że zapominam o wszystkim. I nawet nie myślę już o tym, że Ciebie nie ma. Bo jesteś. Teraz to czuje. Mając ją nauczyłam się czuć dotyk,obecność i miłość osób,które są bardzo daleko. Wiesz babciu, niedługo Cię odwiedzę, zabiorę ze sobą miłość mojego życia i przyjedziemy do Ciebie. Bo bardzo tęsknię i kocham Cię, wiesz? /black-lips
|
|
 |
|
I wciąż udaję, że jest dobrze, podczas gdy cały świat osuwa mi się spod nóg./black-lips
|
|
 |
|
Od czasu do czasu dobrze jest ożyć i żyć jak gdyby nigdy nic nie bolało. /black-lips
|
|
 |
|
Przestałam walczyć, o coś co już dawno upadło i tylko w mojej głowie zdawało się mieć szansę na przeżycie./ black-lips
|
|
 |
|
Nie płacz już, nie wolno Ci. Nie możesz płakać, nie mogę widzieć nowych blizn na twoich biodrach. Bo widziałam, wiesz? Ciągle je widzę. I nienawidzę się wtedy, nienawidzę najbardziej nie świecie. Nie mogę wybaczyć sobie tego wszystkiego, bo powinnam być, a nie było mnie wtedy przy Tobie, a teraz już mnie nie chcesz. Zasłużyłam na to, że mnie nie potrzebujesz. Ale nie płacz, tylko tyle. Łzy nie są już potrzebne. Przecież Twoja poduszka była zbyt często mokra, a ja nie umiałam jej wysuszyć, byłam bezużyteczna. Więc nie ma już dla mnie miejsca w Twoim życiu. Jestem teraz tylko z boku, obserwuję wszystko, i płaczę Twoimi łzami, i krzyczę Twoją ciszą, i umieram Twoją śmiercią./black-lips.
|
|
 |
|
Najgorsza jest świadomość, że mogłam coś zrobić, mogłam Cię zatrzymać, mogłam być. Ale nie, musiałam pokazać swój chłód, nie mogłam przegrać. A teraz odniosłam tak piorunującą porażkę, że łzy grzęsną mi w gardle i nie mogę krzyczeć. /black-lips.
|
|
 |
|
Pomyśl, powinieneś tu być, spodobałam Ci się taka naćpana z depresją i cholera naprawdę mnie polubiłeś, taką zgorzkniałą, ciągle narzekającą, umierającą co chwilę, naprawdę, kurwa naprawdę mnie lubisz, więc wróć, olej ją, dla mnie, dla nas, kurwa, oszaleje tu bez Ciebie, nie chcę czekać 3 miesięcy, chcę Cię teraz, znajdujesz we mnie uczucia o których nic nie wiedziałam, wracaj, mogę Cię pokochać, proszę.
|
|
 |
|
Wakacje i tamto wyjście na piwo - nie wiem, nie mam pojęcia czemu. Zapewne stanowiłam jedną z ostatnich alternatyw i ogółem to często zdarzało Mu się uśmiechać, kiedy ze mną pisał, więc czemu nie, czemu nie jeden wieczór. Jeden wieczór przez który nie odpisywał swojej kobiecie, a ja zapominałam o tym co akurat wykładało moje serce, ignorując również własną skrzynkę odbiorczą. Niskoprocentowy trunek, rap w głośnikach i rozmowy. Z początku naprawdę przystępne, niezobowiązujące, lecz z każdymi kolejnymi złączonymi spojrzeniami tony uległy zmianie, treść nabrała innego biegu. I zaczęliśmy wspominać, i znów zabrał mi serce... nie, teraz to ja znów zrzucam na Niego winę. Ja dobrowolnie je oddałam, wydając ciche odgłosy bransoletką.
|
|
 |
|
To jest tak chore, czysto zwierzęce i przewodzone instynktem, kiedy wbijasz Mu w plecy paznokcie i przesuwasz je na odległość kilkunastu centymetrów, gdy On zostawia liczne ślady na Twojej szyi i obojczykach. Czasem jest wręcz nieludzko. I boli, lecz liczy się tylko to, że teraz ma Twoje naznaczenie na sobie, Ty też, i jesteś nie niczyja już...
|
|
|
|