 |
|
Była tak ślepo zakochana, że nie widziała jak bardzo ją to niszczy. Kiedy on ją zostawił przez długi okres czasu obwiniała za to siebie, ale to nie ona była temu winna. Pozwoliła wtedy sobie uwierzyć w to, że ona zawiniła, że ona była tą złą. Kiedy każdy próbował otworzyć jej oczy na prawdę tylko
zakrywała twarz dłońmi i dławiła się łzami, a on ? Bawił się w najlepsze przy boku tej drugiej. Dziewczyny, która zwyciężyła w pojedynku o miłość. Teraz, gdy po długich i dokładnych przemyśleniach, po porażce doszła do wniosku, że nie ma już o co lub o kogo walczyć. Stwierdziła, że czas zacząć od początku, lecz czy tym razem swoje serce odda osobie, która na to naprawdę zasługuje ?
|
|
 |
|
Nie chce wracać do tej pieprzonej szkoły, tam znowu będę musiała codziennie po kilka razy patrzeć na Twój pysk.
|
|
 |
|
Chciałabym teraz móc schować się przed tym wszystkim razem z Tobą. Pobyć gdzieś sam na sam, z dala od tego całego syfu, złapać Cię za rękę, pogadać, chciałabym tylko, żebyś teraz siedział obok mnie. Miałabym wszystko w dupie.
|
|
 |
|
ufała mu bezgranicznie i to ją zgubiło .
|
|
 |
|
chciałabym poznać swój własny scenariusz życia .
|
|
 |
|
weszła domu, wbiegła do pokoju, trzasnęła drzwiami, usiadła w kącie i zaczęła płakać, łzy coraz intensywniej napływały jej do oczy, w głowie ciągle siedziały jej jego słowa, które wypowiedział stojąc przed nią i patrząc jej w oczy : " już nigdy nie będziemy razem, chcę być sam" . Ciągle nie mogła uwierzyć w to, że człowiek, którego tak bardzo kochała nagle doszedł do wniosku, że chce zostać zupełnie sam, że nie chce jej pomocy. Głowę schowała w kolanach, czuła smak słonych łez. Czuła się tak cholernie źle. Serce bolało ją jak nigdy wcześniej. To wszystko przez jednego człowieka . Przez osobą, która uczyniła ja kiedyś tak bardzo szczęśliwą..
|
|
 |
|
Nie wrócę do jakości jaką wtedy żyłem, teraz zupełnie inaczej stoję zasłonięty tyłem. Zerwałem więzi, znajomi pękli jak hamak wczoraj, a za gówniarza skakaliśmy po dachach. Nie przeżyjesz tego za mnie, to sam musiałem poczuć, bez odwrotu, wszystko to sypie się jak popiół. Pogoń za hajsem miała wtedy inne kwestie, żyłeś z czego miałeś, nikt nie patrzył Ci na ręce. / Sz. < 3
|
|
|
|