 |
|
zdystansuj swoje pierdolenie, ok?
|
|
 |
|
chcę, żeby pokochał mnie bez makijażu, z moimi naturalnymi loczkami na głowie, w dresach i szerokiej bluzce, z podartymi trampkami. nie chcę się dla niego zmienić, udawać kogoś innego i robić wszystkiego innego, czego zwykle nie robię, aby chciał ze mną być.
|
|
 |
|
Czasem życie bywa bardziej zaskakujące niż wyobraźnia.
|
|
 |
|
Naucz mnie odkochiwać się w 5 minut, sztuki, którą tak dobrze opanowałeś.
|
|
 |
|
to nie ja zawiniłam tylko Ty. bo to własnie Ty pierwszy mnie pocałowałeś, przez CIEBIE do wszystkiego doszło i TOBIE zawdzięczam moj obecny stan. dziękuję, kurwa.
|
|
 |
|
mam ochotę w końcu wyjąć te dwie butelki taniego wina i kilka listków proszków nasennych z mojej szafki nocnej. brać do ust i popijać jedną tabletkę za drugą, bez opamiętania. a to wszystko w imię protestu przed Twoim odejściem. zadowolony? / nie pamietam kogo.
|
|
 |
|
tak - Ty możesz budzić mnie o trzeciej w nocy, nawet najbardziej durnym sms'em.
|
|
 |
|
wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy.
|
|
 |
|
pierdoli mnie jakaś gwiazdka przy dwukropku, i trójka przy znaku większości. wole twój całus na moim policzku.
|
|
 |
|
ja nie płaczę. moje kanaliki łzowe są zbyt dumne, żeby pozwolić mi płakać. / amante
|
|
 |
|
Nową fryzurą, nowymi ciuchami, mocnym, innym niż dotychczas makijażem chciała pokazać, że jest silna, ale w środku rozrywał ja ból.
|
|
 |
|
Próbowałam sobie wmówić, że coraz mniej dla mnie znaczysz, że z dnia na dzień rzadziej wyczekuję wiadomości od Ciebie... Ale to wszystko to tylko moje kłamstwa . Tak naprawdę codziennie budzę się z nadzieją "a może dzisiaj jednak za mną zatęsknisz" . Całymi godzinami wyczekuję najmniejszego znaku , zerkam co chwila na milczący telefon, obserwuję Twój status i opisy na GG... i tak mija mi dzień.Wiem, że powinnam zamknąć rozdział z Tobą i żyć dalej, jednak ja chyba nie potrafię, a może i nie chcę . Jakaś wewnętrzna siła każę mi wierzyć , że jeszcze będziemy razem, że wszystko się ułoży. Skąd ta nadzieja? Szczerzę, mówiąc nie wiem. Chyba wzięła się po naszej rozmowie, po Twoich słowach: " muszę sobie to przemyśleć" , niby nic wielkiego, a jednak pozwoliło mi uwierzyć, że zrozumiesz jak silnym uczuciem Cię darzę, że wreszcie je odwzajemnisz, że wykrzyczysz mi : "Maleńka ja Cię kocham! " / nie pamiętam od kogo.
|
|
|
|