głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bottone

Potrzebuję Cię  by jutro było lepsze.

nessuno dodano: 14 stycznia 2012

Potrzebuję Cię, by jutro było lepsze.
Autor cytatu: jachcenajamaice

Bo to wcale nie jest takie łatwe  zapomnieć o kimś  kogo się kocha to jak zapomnieć jak ma się na imię.

nessuno dodano: 14 stycznia 2012

Bo to wcale nie jest takie łatwe, zapomnieć o kimś, kogo się kocha to jak zapomnieć jak ma się na imię.
Autor cytatu: jachcenajamaice

Łasko ♥  ej ej ! Łasko mnie dotknął  D mam jego autograf i wymacałam jego palec XDD haha a tobie nie dał !   D i po każdym punkcie zdobytym przez jastrzębski drzeć się jak głupie jako prawie jedyne w całej hali  D kocham was

ihate.but.ilove dodano: 14 stycznia 2012

Łasko ♥ -ej ej ! Łasko mnie dotknął ;D mam jego autograf i wymacałam jego palec XDD haha a tobie nie dał ! ;D i po każdym punkcie zdobytym przez jastrzębski drzeć się jak głupie jako prawie jedyne w całej hali ;D kocham was ;*

Mówisz  że nie czujesz nic  a po nocach płaczesz. Wszyscy myślą  że trzymasz się  nikt nie wie  że jest inaczej.

newyorkmycity dodano: 14 stycznia 2012

Mówisz, że nie czujesz nic, a po nocach płaczesz. Wszyscy myślą, że trzymasz się, nikt nie wie, że jest inaczej.

Bałam się miłości  którą On chciał mi dać.

newyorkmycity dodano: 14 stycznia 2012

Bałam się miłości, którą On chciał mi dać.

uwierz  nie jest łatwo zapomnieć tych kilku lat  kilkunastu wspólnych miesięcy  miliona wspólnych dni  chwil  wspomnień.

widzac.ciebie dodano: 14 stycznia 2012

uwierz, nie jest łatwo zapomnieć tych kilku lat, kilkunastu wspólnych miesięcy, miliona wspólnych dni, chwil, wspomnień.

nigdy nie przepraszaj za to  co czujesz. to jak przepraszanie za bycie prawdziwym.  .

widzac.ciebie dodano: 14 stycznia 2012

nigdy nie przepraszaj za to, co czujesz. to jak przepraszanie za bycie prawdziwym. .

Kiedyś przyjaźń była moim celem  dzisiaj   niespełnionym marzeniem.

widzac.ciebie dodano: 14 stycznia 2012

Kiedyś przyjaźń była moim celem, dzisiaj - niespełnionym marzeniem.

Ludzie mówią  że będzie lepiej ? oni kłamią.

xpiccolox dodano: 14 stycznia 2012

Ludzie mówią, że będzie lepiej ? oni kłamią.

Ty może nie wiesz  lubię jak się śmiejesz.

xpiccolox dodano: 14 stycznia 2012

Ty może nie wiesz, lubię jak się śmiejesz.
Autor cytatu: moblowicz

Nie wiedziałam czy mówi prawdę  czy przesadza. Wiem jedno  on był  jest i będzie chory. Wszystko musi być takie jak sobie wymyśli. kiedy strzepał ostatni raz popiół  spytał jaka jest moja decyzja. Rozpłakałam się  powiedziałam  że się go boję i chcę o nim zapomnieć. Chociaż mój tok myślenia był inny. Chciałam natychmiast się na niego rzucić  pocałować. Wyśmiał mnie  złapał za nadgarstki i przybliżył do siebie. Ugryzł delikatnie moją wargę i przypomniał mi za czym tak bardzo tęskniłam. Kiedy odczepiliśmy się od siebie  powiedział coś w stylu   no to cześć  skoro chcesz o mnie zapomnieć.  jego prawy kącik ust uniósł się w górę i zabrał cały ekwipunek z którym przyszedł. a ja zamiast się wrócić do klasy upadłam ze spazmatycznym płaczem na granit schodów wejściowych. Oczywiście to usłyszał  na to liczył. Wrócił się  z retorycznym pytaniem wyrytym na ustach.  to jak robimy?  złapałam dłońmi jego policzki i wpiłam się łapczywie w jego usta.  no chyba wiesz jaka jest odpowiedź .  cz. 3

cookieass dodano: 13 stycznia 2012

Nie wiedziałam czy mówi prawdę, czy przesadza. Wiem jedno, on był, jest i będzie chory. Wszystko musi być takie jak sobie wymyśli. kiedy strzepał ostatni raz popiół, spytał jaka jest moja decyzja. Rozpłakałam się, powiedziałam, że się go boję i chcę o nim zapomnieć. Chociaż mój tok myślenia był inny. Chciałam natychmiast się na niego rzucić, pocałować. Wyśmiał mnie, złapał za nadgarstki i przybliżył do siebie. Ugryzł delikatnie moją wargę i przypomniał mi za czym tak bardzo tęskniłam. Kiedy odczepiliśmy się od siebie, powiedział coś w stylu " no to cześć, skoro chcesz o mnie zapomnieć." jego prawy kącik ust uniósł się w górę i zabrał cały ekwipunek z którym przyszedł. a ja zamiast się wrócić do klasy upadłam ze spazmatycznym płaczem na granit schodów wejściowych. Oczywiście to usłyszał, na to liczył. Wrócił się, z retorycznym pytaniem wyrytym na ustach. "to jak robimy?" złapałam dłońmi jego policzki i wpiłam się łapczywie w jego usta. "no chyba wiesz jaka jest odpowiedź". [cz. 3]

Już za chwile siedziałam mu na kolanach  wdychając jego papierosa  trzymanego w zębach  po mojej prawej stała połowa 0.7. zaczął się śmiać  w ten swój perfidny sposób. Wtedy ma taki pełny uśmiech  jego dołki w policzkach robią się wyraźniejsze  oczy bardziej błyszczą niż zwykle i ma wtedy ten absolutnie paraliżujący głos. Pamiętam od kiedy się poznaliśmy poddawałam się sile jego tęczówek. On to wiedział  wykorzystywał to przy każdej okazji. Dzisiaj przyszedł mnie odzyskać  bałam się zaśmiać  ale szczerze to na to miałam ochotę. Utulił mnie w swoich barkach i zaczął zasypywać bezsensownymi pytaniami. Na końcu spytał jak się czuję bez niego i czy sobie daję radę. ja stwierdziłam prawdę  że nie. Bez sensu było kłamać i tak znał prawdę. Zaśmiał się delikatnie i spytał czy chciałabym  powrócić to co było wcześniej. Powiedział też  że mam czas do przemyśleń do momentu kiedy on skończy palić  bo wtedy idzie i wyrżnie każdego  który mu nie podpasuje.  cz 2.

cookieass dodano: 13 stycznia 2012

Już za chwile siedziałam mu na kolanach, wdychając jego papierosa, trzymanego w zębach, po mojej prawej stała połowa 0.7. zaczął się śmiać, w ten swój perfidny sposób. Wtedy ma taki pełny uśmiech, jego dołki w policzkach robią się wyraźniejsze, oczy bardziej błyszczą niż zwykle i ma wtedy ten absolutnie paraliżujący głos. Pamiętam od kiedy się poznaliśmy poddawałam się sile jego tęczówek. On to wiedział, wykorzystywał to przy każdej okazji. Dzisiaj przyszedł mnie odzyskać, bałam się zaśmiać, ale szczerze to na to miałam ochotę. Utulił mnie w swoich barkach i zaczął zasypywać bezsensownymi pytaniami. Na końcu spytał jak się czuję bez niego i czy sobie daję radę. ja stwierdziłam prawdę, że nie. Bez sensu było kłamać i tak znał prawdę. Zaśmiał się delikatnie i spytał czy chciałabym, powrócić to co było wcześniej. Powiedział też, że mam czas do przemyśleń do momentu kiedy on skończy palić, bo wtedy idzie i wyrżnie każdego, który mu nie podpasuje. [cz 2.]

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć