 |
|
Nie można żyć światem, który stworzyła nasza wyobraźnia. To, co kochamy w drugim człowieku, jest często również wytworem naszej wyobraźni.
|
|
 |
|
A dzisiaj czuję się jak w bajce. Zła macocha, 100 lat snu i krasnoludki, które podpierdoliły mi Księcia...
|
|
 |
|
koroduje moje serce, rdza zabiera coraz więcej...
|
|
 |
|
A dzisiaj jestem nijaka - chora, stęskniona i bezgranicznie głupia...
|
|
 |
|
Nie przyzwyczajaj się do mnie. Nie zapamiętuj mojej twarzy, nie pamiętaj, ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty, zapominaj, jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę. Nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać..
|
|
 |
|
Mogłabym przespać połowę mojego życia, jeżeli zasypiałabym ze świadomością, że po przebudzeniu będę pamiętać, co mój mózg spłodził z moją wyobraźnią.
|
|
 |
|
9 liter i 2 słowa: kocham Cię i pieprz się. Wybór dowolny.
|
|
 |
|
Pewne myśli, uczucia i odruchy należy w sobie bezwzględnie i bezlitośnie zabijać. Trzeba być pewnym siebie jak precyzyjnego instrumentu.
|
|
 |
|
Serce z uszkami - chciałabym takie mieć. I by inni je mieli. Bo to serce, które wszystko słyszy, nawet to, co w duszy gra, a to szansa, by kochać uważnie.
|
|
 |
|
Zanurzyć się w datach, godzinach, czynnościach. Realizować punkt po punkcie. Nie pozwolić, by coś mnie dotknęło jeszcze bardziej. Uodpornić się. Zesztywnieć.
|
|
 |
|
pewnego dnia, gdy siedziałam na ławce na skate parku oglądając chłopaków jak śmigają na rolkach, zobaczyłam jak jakiś koleś jedzie do mnie na bmx'ie. oczywiście już miałam powiedzieć, że nie mam szlugów, gdy on się odezwał. przedstawił się. zsiadł z bmx'ia i usiadł koło mnie na ławce. zaczęliśmy rozmawiać. fajnie się nam gadało, lecz nie zwróciliśmy uwagi na to, że robi się już ciemno. podjechał do nas mój kolega i powiedział, że wypadałoby gdyby mnie odprowadził do domu, wtem on powiedział, że jeśli chcę może mnie odprowadzić, bo jemu się nie śpieszy. gdy podprowadził mnie pod dom poprosił mnie o numer gadu-gadu. napisałam mu na ręce markerem, który cały czas trzymałam w ręce. gdy się żegnaliśmy pocałował mnie w policzek i powiedział, że jestem piękna. był tak cholernie słodki. teraz jest moją słodyczą na co dzień.
|
|
 |
|
kolega kazał mi znaleźć sobie jakiegoś chłopaka, bo juz pierdolca dostawał od mojego marudzenia jaki ten świat jest pojebany. wkurzał się też za to, że gdy widziałam całującą się parę zaczynałam płakać. nie wkurzyłam się na niego, za to, że w tym momencie był dla mnie chamski, kiedy mówił mi to wszystko. byłam dumna, że mam takiego przyjaciela, który powie mi wszystko nie bojąc się odrzucenia. teraz dziękuje mu, że pomógł mi wyleczyć się z tej chorej miłości do ciebie, i że zapoznał mnie z osobą, która teraz jest dla mnie całym światem.
|
|
|
|