 |
|
Wstań. Odłuż fajke i tego browara. Otrzyj łzy i posprzątaj pokój z chusteczek,odsłoń żaluzje i wpuść do siebie trochę słońca. A teraz otwórz szafę i wyciągnij najlepsze ciuchy,zrób perfekcyjny makijaż i idealną fryzure. Przejdź obok niego z uśmiechem na ustach i pokaż co stracił.
|
|
 |
|
Przyjaciel to osoba która zamiast powiedzenia 'będzie dobrze' ,podnosi z ziemi,daje kopa w dupe i drze się na Ciebie być się ogarneła. To nie osoba z która pijesz wódke,lecz osoba która trzyma Ci głowe nad kiblem gdy wymiotujesz przez nadmiar alkoholu,to osoba która będzie z tobą zawsze,mimo popełnionych błędów .
|
|
 |
|
własne doświadczenia uczą lepiej niż nauczyciele w szkołach.
|
|
 |
|
Zostawił mnie,ale nie płacze,mój uśmiech nie znika z twarzy.Nie dlatego,że mnie to nie boli ,bo wręcz rozpierdala mnie wewnętrznie. Cieszę się bo wiem że on teraz jest szczęśliwy,sam wybrał a ja akceptuje jego decyzję . On też nie chciałby żeby z moich oczu płyneły łzy.
|
|
 |
|
Potrzebuje mocnego
przytulenia, teraz, zaraz, w
tym momencie.
|
|
 |
|
mówiłeś,że mnie kochasz,że chcesz być ze mną do końca życia,że razem przejdziemy przez wszystko. dziś mówisz że nie ma nas,że nie mogłeś mnie kochać i gdy ja tak bardzo Cię potrzebuje ty siedziesz na siłowni.
|
|
 |
|
Dziękuje za ostatni rok losowi. Ja stałam się całkiem inną osobą,dojrzałam. I kto pomyślałby że dziś będę dziękować z całego serca osobie która tak bardzo mnie zraniła. A jednak. Wiem co to znaczy kochać,wiem że ludzie odchodzą. Dał mi tak silnego kopa na życie,przecież to przez niego postanowiłam być idealna,to dzięki mojemu upadkowi pojełam kto jest moim przyjacielem. Zrozumiałam jak działają faceci. Jestem silna i to cholernie.
|
|
 |
|
Życie bez Ciebie nie ma sensu,więc dlaczego mam żyć?
|
|
 |
|
Jutro operacja mojej mamy,nie mam sił by nawet unieść kąciki ust w sztuczny uśmiech. boję się tak bardzo że leżąc w łóżku wybucham spauzmatycznym płaczem,zakrywając usta poduszką by nikt nie usłyszał. w domu jest i tak napięta atmosfera. a kiedyś wydawało mi się że rak nie dotyczy mnie i mojej rodziny. ludzie na korytarzu pytają mnie co się ze mną dzieje odpowiadam że nic. bo przecież nie powiem że moja mama jest śmiertelnie chora.
|
|
|
|