 |
|
a to wszystko co się stało? wydarzyło się zdecydowanie za szybko. w pewnym momencie zapomniałam o granicy, która jest, zapomniałam o zasadach, które od dziecka gdzieś we mnie tkwiły. straciłam głowe dla jednego człowieka, który niewątpliwie zrobił bałagan w moim życiu. bałagan, który pokochałam wbrew wszystkiemu i wszystkim.
|
|
 |
|
uwielbiałam, kiedy płakał. miałam wtedy potwierdzenie, że gdzieś tam głęboko w jego klatce piersiowej skrywa się coś sercopodobnego. nie lubiłam, gdy przed naszym wspólnym pocałunkiem niemal że z łaską wyciągał z ust papierosa, uznając się przy tym za dżentelmena. nienawidziłam, kiedy najpierw szarpał mnie za ramię, krzycząc jaka jestem nie posłuszna, a później przystawiał do ściany, odbierając mi oddech pocałunkiem. miał nade mną władzę. czułam się taka słaba. czułam się taka zakochana. uczucie potrafi zabić każdą z naszych myślących komórek. odebrać władzę w każdym z mięśni naszego ciała. równie dobrze można posadzić kogoś na krześle elektrycznym w formie kary. kary za niepoprawne uderzenia serca.
|
|
 |
|
jak Ci na kimś zależy, to wypadałoby powalczyć.
|
|
 |
|
zamiast spać myślisz o tym dupku, który siedzi Ci w głowie i nie ma zamiaru z niej wyjść nawet na głupi spacer. analizujesz wszystko sekunda po sekundzie. myślisz co by było gdybyś postąpiła inaczej, gdybyś zmieniła chodź jedno słowo, jeden gest. całą noc poświęcasz jemu. PRAWDA?
|
|
 |
|
- po prostu nie muszę Ci mówić.
- no właśnie zawsze `nie ważne`.
- bo ważny jesteś tylko Ty.
- dla mnie ważne wszystko związane z Tobą. ♥
|
|
 |
|
- kochała go mimo, że nie był idealny, cholernie przystojny, nie miał bmv, ani butów z nike.
- jak to?
- ona kochała się w jego oczach, one nadpłacały wszystko. pokochała jego charakter, to że miała go za najlepszego przyjaciela. po prostu dorosła, pokochała jego duszę, nie ciało. ♥
|
|
 |
|
nie myśl, nie płacz, nie tęsknij, nie sięgaj po kolejną paczkę papierosów, po kolejna butelkę taniego wina .nie rób tego, on naprawdę nie jest tego wart.
|
|
 |
|
wszystkie moje łzy, cierpienia, ból, smutek, przekleństwa, wypity alkohol, wypalone papierosy, przepłakane i nieprzespane noce, pocięte serce - nazywam Twoim imieniem.
|
|
 |
|
a on jest jedyną osobą, która jednym słowem doprowadza Cie do łez i zarazem do śmiechu. to on jest Twoim prywatnym szczęściem. to on jest najlepszym z najlepszych, to on idealnie zapełnił pustkę w twoim sercu i stał się najważniejszym mężczyzną w Twoim życia.
|
|
 |
|
jego spojrzenie było figlarne, czułe, pełne pragnienia.. te jego przejrzyste oczy, szeroko otwarte. pełne czegoś, czego pewnie nigdy nie zrozumiem.
|
|
 |
|
bo ona bez Ciebie umierała. jej życie coraz bardziej nie miało sensu, zrobiłeś jej tyle złego, że powinna Cie nienawidzić, powinieneś być dla niej nikim. ale tak nie było.
|
|
 |
|
kładę się dość późno, każdego wieczoru czekam aż może dostane wiadomość o treści: `należysz do mnie`.
|
|
|
|