 |
|
nigdy nie potrafię zapełnić pustki. elementu serca, które dawniej odeszło, gdzieś w nieznane. pewnej części duszy, która bezwstydnie opuściła Moje ciało. żyję bez celu i bez powodu. zaczynam zastanawiać się nad sensem życia , by próbować zaczerpnąć z Niego najmniejszy owoc. ale to i tak na nic, bo w końcu uświadamiam sobie, że tracąc coś w swoim życiu, cokolwiek, może to być ktoś bliski, a nawet przedmiot, do którego bardzo się przywiązaliśmy - to mijający czas wcale nie goi ran, on tylko sprawia, że cierpimy jeszcze bardziej i jeszcze silniej, a to boli. [ yezoo ]
|
|
 |
|
pamiętam tamto zimowe popołudnie, kiedy podając mu dłoń przedstawiłam się i z uśmiechem na twarzy odeszłam na bok, widziałam kątem oka jak patrzy, jak swoim spojrzeniem próbuje jakby przywołać do siebie. po chwili z papierosem w ręku stał już obok, odważając się złamać barierę nieznania się każdym swoim słowem powodował uśmiech, chociaż przecież tak naprawdę znaliśmy się parę godzin, czułam, że jest coś, tak wspólnego, co łączy każdą z dusz. kilka miesięcy później, to z jego uśmiechem przy swoich ustach budziłam się każdego dnia, z jego cichym szeptem w głośnikach telefonu zasypiałam. to właśnie On, nawet ten minimalny ból usiłował dzielić na pół, przy okazji biorąc w ręce odpowiedzialność za moje życie, nigdy nie pocieszał słowami, zawsze doskonale wiedział, że są nieistotne, tutaj wręcz nieważne, wystarczał jeden ruch. przyciągał do siebie i przytulając, likwidował strach przeszywający źrenice, momentami czując jego bicie serca przy swoim, ożywiał wszystko od wewnątrz. / endoftime
|
|
 |
|
- mam w sumie 9 pał z polskiego i 7 z matmy, kto mnie pobije? - pewnie tata...
|
|
 |
|
Kochanie, jubiler już był zamknięty. Kupiłem Ci jogurt.
|
|
 |
|
Mówiąc 'Dzień Dobry' na ulicy, czuje się wręcz jak kłamca.
|
|
 |
|
Dlaczego wypowiadamy życzenia do spadających gwiazd? Przecież one upadają.
|
|
 |
|
A gdybyś wiedział, że już się nie obudzisz, poszedłbyś spać?
|
|
 |
|
"- Skarbieee..
- Tak?
- Jakbyś miał mnie porównać do jednej rzeczy, to co by to było?
- Lodówka...
Wyszła, trzaskając drzwiami, a On cichym głosem dokończył:
- ... w której zamroziłbym swą miłość do Ciebie i nie martwiłbym się, że coś się w niej zmieni, zepsuje."
|
|
 |
|
Dziewczyno zrozum, jesteś jak poniedziałek, nikt Cię nie lubi.
|
|
 |
|
Pewien mądry człowiek staną na scenie przed publicznością i opowiedział żart. Wszyscy się zaśmiali.
Po chwili znów opowiedział ten sam dowcip. Tym razem tylko garstka ludzi się zaśmiała.
Opowiadał ten dowcip po raz trzeci na całej sali nikt się nie zaśmiał.
Starzec uśmiechną się i rzekł:
Nie możecie wciąż śmiać się z jednego żartu, a jednak potraficie płakać w kółko przez to samo
|
|
 |
|
a my? cały czas się znamy, lecz to już nie to. [ Pezet ]
|
|
 |
|
- Jesteś głupia. - A ty przypadkiem nie cierpisz na nadmiar zębów?
|
|
|
|