 |
|
"Kochamy RUCH, Kochamy RUCH!!
Kochamy nasz ChoRzowski Klub!!"
|
|
 |
|
Mam Chorzowskie serce i Niebieską Białą krew kocham RUCH CHORZÓW a RUCH CHORZÓW kocha mnie .. ! < 33 19 / R \ 20/ ! . Zawsze wieRni i Oddani my po kRes życie psycho fani . !
|
|
 |
|
Idzie szczewo po chodniku
Mija ludzi je bez liku.
patRzy chłopak i dziewczyna
jaka wstrętna to gadzina.
Ruskie baRwy ma na sobie
i kRupnioka tRzyma w dziobie.
Wszyscy któRzy go mijają
pRzeRażone oczy mają.
Bo to szczewo stRasznie sapie
ogień w ślepiach i spRzęt w łapie.
do ChoRzowa szczewo zmieRza
i na deRby się pRzymieRza.
Bo mecz z Ruchem to zdaRzenie ,
któRe wszystkich jest maRzeniem.
Siadło szczewo na stadionie
chRypnął dziobem,klasnął w dłonie.
Koleżankę z gieksy ścisnął,
ujRzał szpilplac i czaR pRysnął.
Gol dla Ruchu!!!!
dRugi...
tRzeci...
GRaj góRniku ,czasu mało
a tu cieszyć by się chciało.
Błaga szczewo: gRajcie gRajcie.
tylko plamy mi nie dajcie.
Na boisku gRacze głusi,
szczewa doping ich nie kusi.
I kolana miękkie mają
gdy Niebiescy nacieRają.
TRwoga w seRcu ,duch złamany
góRnik zabRze pokonany.
WRaca szczewo na Roosevelta.
Nie zaliczył dzisiaj święta.
Widok szczewa już nie tRwoży
bo go dotknął palec Boży."
|
|
 |
|
Byłeś, jesteś, będziesz - wszystkich, tylko nie mój.
|
|
 |
|
a teraz wypijmy za zdrowie wszystkich szczęśliwych ludzi, za facetów, którzy są wspaniali. za frajerów, którzy nie doceniają skarbu jakim jest kobieta. za rodziców. za braci i za siostry. i ostatni toast, wypijmy za miłość, może kiedyś zapuka też do naszych drzwi.
|
|
 |
|
Witaj w czasach, w których ufać możesz tylko sobie samemu, bo to co powiesz przyjacielowi, prędzej czy później wykorzysta przeciw Tobie, żeby tylko ratować swoją dupę.
|
|
 |
|
Co u mnie ? jak zwykle. coś się sypie. ktoś się kłóci, ktoś się czepia. ktoś przychodzi. ktoś odchodzi. ja zostaje
|
|
 |
|
- Jak będę chciała poczuć się kochaną, to spojrzę w lustro, i zobaczę tam osobę która zawsze jest ze mną i która mnie potrzebuje.
|
|
 |
|
Chcę znaczyć dla Ciebie więcej niż wszystko.
|
|
 |
|
Nie chce wiele, chce po prostu Twoją dłoń w mojej ręce.
|
|
 |
|
Zbliżał się koniec tego spotkania , coraz bardziej robiło mi się smutno . Kiedy kolejny taki dzień ? kiedy zobaczę swoje szczęście ? - nie wiadomo. Kiedy zbliżyłam się do niego tak blisko jak tylko mogłam ,wiedziałam że jestem szczęśliwa . Proszę nie odchodź - jedyna myśl przechodziła mi przez głowę . Zaraz po chwili stania w bez ruchu gdy wszyscy inni mijali nas i patrzyli , usłyszałam głos- Czas na mnie . Łzy napływały mi do oczu , miałam być dzielna , nie będę płakać przy nim. Uścisnęłam go mocno i musnęłam w jego namiętne i kuszące usta . Odszedł, chciałam go gonić. Gdy tylko odwróciłam głowę ... nie było już nikogo koło mnie widziałam tylko jego zanikającą postać. Łzy spływały mi po policzku stałam tak chwilę wypatrując chociaż kawałek tego cudownego ciała . Czułam się, jak zagubione dziecko w supermarkecie, moje serce łamało się na części . już zniknąłeś gdzieś pośród ludzi.
|
|
 |
|
Nie po to zrywam kartki z kalendarza, by zrozumieć, że nie znajdę dnia, gdy będziemy razem.
|
|
|
|