 |
ułożyłaś sobie wszystko. żyjesz. jest Ci dobrze, masz powody do radości, niczym się nie przejmujesz. lecz pewnego dnia, Twoja cała równowaga jaką układałaś dotychczas, zostaje zburzona, bo on przypomniał sobie o Twoim istnieniu. wszystko znowu jest takie jak poprzednio, a Ty znowu, po raz kolejny .. zaczynasz od zera
|
|
 |
Coraz częściej myślę o tym wszystkim i coraz częściej dochodzę do wniosku, że chuja to wszystko warte.
|
|
 |
Dopiero pod wpływem złości mówimy to, czego nie mamy odwagi powiedzieć wprost
|
|
 |
Nie ma nic bardziej niesprawiedliwego niż nieodwzajemniona tęsknota. To nawet gorsze niż nieodwzajemniona miłość.
|
|
 |
Te dni dały tlen moim płucom.
Dziś oboje wiemy, że te dni już nie wrócą.
Patrzymy wstecz, bo tyle za nami.
Lecz ważne są tylko dni, których nie znamy.
|
|
 |
Pytasz gdzie jest wiara? Pomińmy to pytanie. Ej, kochanie ten kawałek traktuj jak ostatni taniec. Trzymam Cię w ramionach, ale na koniec wypuszczam. Muzyka przestaje grać gasną światła milką usta
|
|
 |
Nienawidzę Cię! Nie mogę w to uwierzyć, że ktoś mógł tak zrujnować mi życie. Zadowolony jesteś? Nie dajesz mi spokoju w trakcie dnia. Włazisz mi w umysł bez pozwolenia, minimum 150 razy na dobę. Zmuszasz mnie do oglądania swojego zdjęcia i jeszcze nękasz w nocy. Uspokój się! Chcesz mnie naprawdę zniszczyć? Pewnie się cieszysz jak rujnujesz mi mur, który przed Tobą stawiam za każdym razem gdy napiszesz? Zdecyduj się! Pożądasz moje ciało. Chcesz się pieprzyć, a ja Głupia nie mogę się oprzeć. Rób tak dalej. I tak zostanę Twoją wierną suką. / aandziakk
|
|
 |
to zabawne, że potrafimy czekać tak wiele lat, aby usłyszeć tak niewiele słów.
|
|
 |
Te dni dały tlen moim płucom. Dziś oboje wiemy, że te dni już nie wrócą.Sentyment pozostanie. Uczucie niekoniecznie.Umiałam kochać i cholera, wiedziałam doskonale co to miłość, ale gdzieś w drodze, zapomniałam, zatarłam w sobie tą umiejętność, wiesz, to trochę tak, jakbyś czuła, że coś w Tobie się wyłącza, a potem trochę tak jakbyś umarła.”
|
|
 |
Ludzie wokół mnie, jest ich coraz więcej wiem
i każdy poda rękę lecz już nie wiem czego chce
to wszystko jest za ciężkie, wiesz
w tym mieście czasem gubię się już nie wiem kto jest ze mną, kto przeciwko mnie
i wiem, że jesteś blisko puki jestem w grze
nie wierze w puste słowa, pustych ludzi, już nie
|
|
 |
Sala jest pusta, trzymasz mnie za rękę, ale puszczam twoją dłoń
i nie złapię nigdy więcej. Mocno bije serce, lecz nie wymieniamy zdania,
więc odwracam się na pięcie odchodząc bez pożegnania
|
|
|
|