 |
|
cokolwiek, nie ważne, bo jeśli Ci powiem już nigdy nie zaśniesz
|
|
 |
|
a sen to dla mnie morfina, wciąż braki w żyłach, w mózgu czuć już nadchodzący finał, przebite serce i mordercze łzy ranią
|
|
 |
|
zamykam oczy widzę horror, ten film mnie przeraża, zamknięte drzwi domu, otwarte wrota cmentarza
|
|
 |
|
jak przez mgłę twarze, nie ma nikogo obok, brak marzeń, coś mi karze wierzyć ze jestem sobą
|
|
 |
|
najbardziej świadomy jest ten którego taki los jest nieunikniony
|
|
 |
|
zakodowane w głowie nie daje Ci spokoju, wiesz o tym tylko Ty, osamotniony w boju, nadzieją na przetrwanie ciągła walka z myślami
|
|
 |
|
Naprawdę cieszę się, że widzę Ciebie znów
choć było tyle ciężkich chwil, tyle niepotrzebnych słów.
|
|
 |
|
Połączyła nas wspólna nienawiść do niego, a rozłączyła miłość. A nie powinno być odwrotnie? to nie miłość łączy? / Stostostopro .
|
|
 |
|
Sami siebie pokonujemy przez nokaut / Pih
|
|
 |
|
Nie nosiłeś moich butów, nie czujesz tej złości, obydwiema nogami w błocie rzeczywistości. / Pih
|
|
 |
|
Czujesz się na siłach ? Możesz nas oceniać / Pih
|
|
 |
|
Życiowa prawda – jak w pysk strzelił / Pih
|
|
|
|