 |
|
Wiem, że zabrzmi to śmiesznie, ale od stycznia zmiany. Chce spędzić rodzinne miłe święta. Od paru dni zapisuje sobie co muszę zmienić w sobie i w życiu. Zbieram siły. Zawsze działałam pochopnie teraz muszę zacząć od porządku w głowie. Jeśli stoisz w miejscu, to tak na prawdę się cofasz.
|
|
 |
|
Każdy się z niej śmiał, razem ze mną. Jak mówi, jak się ubiera, udaje, że ćwiczy, a efektów jak nie było tak nie ma. Kiedy paru znajomych wysłało mi jej zdjęcie z siłowni stwierdziłam dość. Dość śmiania się z niej jaka jest, kim my jesteśmy żeby kogokolwiek oceniać. Nam też wiele brakuje do ideału. Ona chociaż coś robi, małymi krokami idzie do przodu, a my ?
|
|
 |
|
tone w głębokim dole, który sam sobie wykopałem i wypełniłem go swymi łzami
|
|
 |
|
A kiedy spojrzę na jej twarz - twarz, którą znam lepiej niż własną - wiem, że znaczyłem dla niej równie wiele, a może i więcej. Co dla mnie z kolei znaczy o wiele więcej, niż kiedykolwiek zdołałbym wytłumaczyć.
|
|
 |
|
Moje pocałunki należą wyłącznie do Ciebie. Nikt z wyjątkiem Ciebie nigdy nie zdobędzie tych ust.
|
|
 |
|
Jeśli tam jesteś to wiedz, że czekam.
|
|
 |
|
Rozbierz się, zdejmij wszystko, zdejmij skórę, teraz chcę Twojej duszy.
|
|
 |
|
Przez Twoją nieobecność ciężej mi trzymać się przy życiu.
|
|
 |
|
Nie potrafię Cię znienawidzić... Jak to zrobić, skoro mam cholerną ochotę Cię pocałować?
|
|
 |
|
Podaj mi chociaż jeden powód, dla którego nie możemy być razem, a ja podam Ci sto argumentów dowodzących czegoś zupełnie przeciwnego.
|
|
 |
|
Lubię bardziej siebie, odkąd jestem z Tobą.
|
|
 |
|
Nie możesz się poddać tylko dlatego, że się boisz. Nie zawracaj w połowie drogi. Ulewne deszcze kiedyś się skończą, przestanie być mgliście, wyjdzie Słońce. Pamiętaj, że ludzie których przeraziła burza, nigdy nie zobaczyli tęczy.
|
|
|
|