Miała tyle miłości w swoim sercu. Ale myśl o oddaniu jej, odsłonięciu swoich słabości przed kimkolwiek po raz kolejny narażając się na ból, przerażała ją na śmierć.
Co robisz kiedy nie masz nikogo kto zobaczyłby co się z tobą dzieje? Co mówisz kiedy nie ma nikogo kto mógłby usłyszeć twoje wołanie o pomoc? Po co żyjesz kiedy nikomu na tobie nie zależy?