głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika blabla963

Nie jestem zła dlatego  że coś powiedzieliście czy zrobiliście  ja jestem ciągle zła  bo mam pretensje kurwa do świata  że jest tak popierdolony.

kinia10107 dodano: 5 luty 2013

Nie jestem zła dlatego, że coś powiedzieliście czy zrobiliście, ja jestem ciągle zła, bo mam pretensje kurwa do świata, że jest tak popierdolony.

Dziś nie przychodź  dziś jest piątek więc idę chlać  idę chlać i nie mam zamiaru nawet przez sekundę myśleć o tym jak bardzo mnie niszczysz.

kinia10107 dodano: 5 luty 2013

Dziś nie przychodź, dziś jest piątek więc idę chlać, idę chlać i nie mam zamiaru nawet przez sekundę myśleć o tym jak bardzo mnie niszczysz.

Po co  po co  po co  po co kurwa. Po co miłość  po jaki chuj ma tak boleć.

kinia10107 dodano: 5 luty 2013

Po co, po co, po co, po co kurwa. Po co miłość, po jaki chuj ma tak boleć.

Można nie żyć mimo ciągłego oddychania  jedzenia  rozmawiania  czytania czy spotykania się z ludźmi  jednocześnie można po prostu być martwym.

kinia10107 dodano: 5 luty 2013

Można nie żyć mimo ciągłego oddychania, jedzenia, rozmawiania, czytania czy spotykania się z ludźmi, jednocześnie można po prostu być martwym.

Staram się na siebie nie patrzeć  staram się wyrzucić z siebie resztki tego co zrobiła ze mną miłość  staram się pierdolić sentymenty.

kinia10107 dodano: 5 luty 2013

Staram się na siebie nie patrzeć, staram się wyrzucić z siebie resztki tego co zrobiła ze mną miłość, staram się pierdolić sentymenty.

słowa nie oddają tego ile waży strata. kocham cie najmocniej  zaraz wracam.

kinia10107 dodano: 5 luty 2013

słowa nie oddają tego ile waży strata. kocham cie najmocniej, zaraz wracam.

czasami mam ochotę wepchać się pod jakieś auto przejeżdżające obok mnie  nachlać się tabletek i popić wódką  strzelić sobie w łeb albo podciąć żyły i się wykrwawić. są takie dni kiedy mam ochotę odejść stąd do bezproblemowego świata  gdzie nie będę musiała się niczym martwić i ciągle ryczeć w poduszkę dusząc się łzami  chciałabym żeby ten cały ból zniknął  marzę o tym żeby nie czuć tych negatywnych emocji. myśli śmierci chodzą mi po głowie bez przerwy  czasami trudno nad nimi zapanować. mam dosyć tych zarwanych nocy kiedy siedzę do rana ze słuchawkami w uszach powstrzymując się przed zrobieniem sobie krzywdy.

kinia10107 dodano: 5 luty 2013

czasami mam ochotę wepchać się pod jakieś auto przejeżdżające obok mnie, nachlać się tabletek i popić wódką, strzelić sobie w łeb albo podciąć żyły i się wykrwawić. są takie dni kiedy mam ochotę odejść stąd do bezproblemowego świata, gdzie nie będę musiała się niczym martwić i ciągle ryczeć w poduszkę dusząc się łzami, chciałabym żeby ten cały ból zniknął, marzę o tym żeby nie czuć tych negatywnych emocji. myśli śmierci chodzą mi po głowie bez przerwy, czasami trudno nad nimi zapanować. mam dosyć tych zarwanych nocy kiedy siedzę do rana ze słuchawkami w uszach powstrzymując się przed zrobieniem sobie krzywdy.

Wigilia klasowa. Na początku zajebiście. Śmiech. Robienie zarąbiście głupich zdjęć. Rzucanie wszystkim co ma się pod ręką. Latanie po całej szkole  szukając jednej osoby  której chcemy złożyć życzenia. Jakieś mega odpały. Wręczanie prezentów. Kłócenie się kto ma być ze mną Mikołajem. Uśmiechy. I tak dalej. Później niby  dalej okej. Ale tak jakoś inaczej. Ale tylko mi.Tylko ja się tak czuję. Inni się świetnie bawią. A ja siedzę na krześle obierając mandarynki. Później podchodzi ona i wyciąga mnie na korytarz  pytając co się dzieje. A ja nic. Milczę. Tylko się do niej przytulam. Tak  ona w tym momencie była. Pomogła. Dziękuję jej za to.

kinia10107 dodano: 5 luty 2013

Wigilia klasowa. Na początku zajebiście. Śmiech. Robienie zarąbiście głupich zdjęć. Rzucanie wszystkim co ma się pod ręką. Latanie po całej szkole, szukając jednej osoby, której chcemy złożyć życzenia. Jakieś mega odpały. Wręczanie prezentów. Kłócenie się kto ma być ze mną Mikołajem. Uśmiechy. I tak dalej. Później niby, dalej okej. Ale tak jakoś inaczej. Ale tylko mi.Tylko ja się tak czuję. Inni się świetnie bawią. A ja siedzę na krześle obierając mandarynki. Później podchodzi ona i wyciąga mnie na korytarz, pytając co się dzieje. A ja nic. Milczę. Tylko się do niej przytulam. Tak, ona w tym momencie była. Pomogła. Dziękuję jej za to.

Wszystko przypomina mi Ciebie. Lezę na  łóżku  rozglądam się wokół  wszędzie widzę Ciebie  wszystko tu mi  przypomina Ciebie  nawet moje odbicie w lustrze mi Ciebie przypomina   widzę tam dziewczynę  która była częścią Twoich dni  którą całowałeś   przytulałeś  dotykałeś  tą która doprowadzała Cię do szaleństwa  która  nie raz wyprowadziła z równowagi  z której się śmiałeś  której  pomagałeś  która mogła zawsze na Ciebie liczyć. Teraz to wszystko staje  się wspomnieniem  któremu towarzyszy uśmiech zalewany łzami.

kinia10107 dodano: 4 luty 2013

Wszystko przypomina mi Ciebie. Lezę na łóżku, rozglądam się wokół, wszędzie widzę Ciebie, wszystko tu mi przypomina Ciebie, nawet moje odbicie w lustrze mi Ciebie przypomina, widzę tam dziewczynę, która była częścią Twoich dni, którą całowałeś, przytulałeś, dotykałeś, tą która doprowadzała Cię do szaleństwa, która nie raz wyprowadziła z równowagi, z której się śmiałeś, której pomagałeś, która mogła zawsze na Ciebie liczyć. Teraz to wszystko staje się wspomnieniem, któremu towarzyszy uśmiech zalewany łzami.

uzależniłam się od ciebie. zawsze  gdy  dzwoniłeś  pisałeś ja byłam tuż przy tobie. nie czekałam na to  jak będę  mogła mieć wolną chwilę  aby cię odwiedzić  zawsze rzucałam wszystko i  pędziłam w twoim kierunku. bałam się  że coś złego się z tobą dzieje  że  mnie potrzebujesz  lecz ty z czasem zacząłeś to wykorzystywać. nie  przeszkadzało ci granie na moich nerwach  wręcz przeciwnie. uwielbiałeś  się nimi bawić tak samo  jak mną. widziałeś  jak się wyniszczam  jak  moje ciało upada  jak powoli tracę siłę do życia  i jak umieram. lecz  nic nie zrobiłeś w tym kierunku  aby mnie ratować. cieszyłeś się widząc   jak wypala się moja egzystencja. chciałeś tego. chciałeś mnie  zniszczyć  aby pozbyć się mojej osoby z tego świata. ale nie udało ci  się to. w ostatniej chwili się opamiętałam i zrozumiałam  jakie  popełniam błędy. wyszłam z tego bez szwanku starając się zapomnieć o  tym  że ktoś taki  jak ty kiedykolwiek istniał w moim życiu.

kinia10107 dodano: 4 luty 2013

uzależniłam się od ciebie. zawsze, gdy dzwoniłeś, pisałeś ja byłam tuż przy tobie. nie czekałam na to, jak będę mogła mieć wolną chwilę, aby cię odwiedzić, zawsze rzucałam wszystko i pędziłam w twoim kierunku. bałam się, że coś złego się z tobą dzieje, że mnie potrzebujesz, lecz ty z czasem zacząłeś to wykorzystywać. nie przeszkadzało ci granie na moich nerwach, wręcz przeciwnie. uwielbiałeś się nimi bawić tak samo, jak mną. widziałeś, jak się wyniszczam, jak moje ciało upada, jak powoli tracę siłę do życia, i jak umieram. lecz nic nie zrobiłeś w tym kierunku, aby mnie ratować. cieszyłeś się widząc, jak wypala się moja egzystencja. chciałeś tego. chciałeś mnie zniszczyć, aby pozbyć się mojej osoby z tego świata. ale nie udało ci się to. w ostatniej chwili się opamiętałam i zrozumiałam, jakie popełniam błędy. wyszłam z tego bez szwanku starając się zapomnieć o tym, że ktoś taki, jak ty kiedykolwiek istniał w moim życiu.

Wiesz czego nienawidzę w związku na  odległość? Tak  odległości. Tego  że nie mogę zadzwonić  żebyś zjawił  się za chwilę i mnie przytulił  że nie możemy patrzeć na siebie kiedy  chcemy  nie możemy liczyć na swoją obecność kiedy tego potrzebujemy. To boli.

kinia10107 dodano: 4 luty 2013

Wiesz czego nienawidzę w związku na odległość? Tak, odległości. Tego, że nie mogę zadzwonić, żebyś zjawił się za chwilę i mnie przytulił, że nie możemy patrzeć na siebie kiedy chcemy, nie możemy liczyć na swoją obecność kiedy tego potrzebujemy. To boli.

nienawidzę słów 'będzie dobrze'. po nich wszyscy odchodzą.

kinia10107 dodano: 4 luty 2013

nienawidzę słów 'będzie dobrze'. po nich wszyscy odchodzą.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć