 |
|
Byli na imprezie. Osobno. Ona tańczyła z kim popadnie, on stał pod ścianą mierząc ją wzrokiem. W końcu nie wytrzymał, wziął dziewczynę w ramiona sycząc cicho - Jestem zły i zazdrosny. Zadowolona?- Wtuliła się w jego szyję - Bardzo. - Odpowiedziała, czując, jak coraz to mocniej przyciska ją do swojej klatki piersiowej. - Nie chcę Cię stracić, rozumiesz? - Przestając tańczyć, patrząc mu w oczy i ściskając jego nadgarstki powiedziała: -To nie trać..
|
|
 |
|
Potrafiła uśmiechać się mimo wszystko. I to jak! Uśmiechać oczami. Nawet jeśli te były przed chwilą pełne łez. Bo jak sama mówiła, ludzie nie potrzebują jej smutku, im potrzebna jej nadzieja.
|
|
 |
|
potrzebuje cię tu , teraz , zaraz , już , bo kurwa zaczynam dławić się samotnością , miłością , wspomnieniami , tęsknotą , a najbardziej zaczyna brakować mi twoich oczu , które wyglądają jak moje iskierki do życia .
|
|
 |
|
` Mam wielki dług wobec Boga, bo dał mi cudownego chłopaka. . '
|
|
 |
|
' potrzebuje cię tu , teraz , zaraz , już , bo kurwa zaczynam dławić się samotnością , miłością , wspomnieniami , tęsknotą , a najbardziej zaczyna brakować mi twoich oczu , które wyglądają jak moje iskierki do życia . '
|
|
 |
|
gwałce uśmiechem, demoralizuje spojrzeniem .
|
|
 |
|
`Myślisz, że jesteś jego warta ? Wróć na półke do sklepu. Tam jest Twój Ken, Barbie. do niego bardziej pasujesz.'
|
|
 |
|
szliśmy przez park milcząc, złapał mnie za rękę łagodnie się uśmiechając. chodziliśmy z uśmiechem na twarzy alejkami. - brakowało mi Cię wiesz? nawet nie wiesz jak bardzo. - powiedział obejmując mnie w pasie. wtuliłam się w jego niebieską bluzę z wielkim uśmiechem na twarzy. - kocham Cię. - rzuciłam cicho. podniósł moją głowę do góry patrząc mi prosto w oczy, przybliżył się do mnie i lekko musnął moje wargi a ja miałam wrażenie, że zaraz nogi złamią mi się na pół.
|
|
 |
|
Była zachwycona. Miała władzę nad jego duszą i ciałem, całą noc przewracał się w łóżku, myśląc o niej. A ponieważ ona przez całą noc robiła to samo, można było powiedzieć, że spędzili ją razem.
|
|
 |
|
Siedzieliśmy wtuleni . Ja miałam dzisiaj niewiarygodnie dobry humor - co jest mała?. - spytałeś uśmiechając się tak jak zawsze słodko - nic, tylko właśnie uświadomiłam sobie że jestem w obięciach najcudowniejszego chłopaka na świecie i każdy w tej chwili może mi zazdrościć . - odpowiedziałam Przytuliłeś mnie jeszcze mocniej i cicho odpowiedziałeś „ też Cię kocham skarbie. ”
|
|
 |
|
I cicho przyznaję, że dzisiejszego dnia nie mam dobrego humoru. Dlaczego? Może dlatego, że poranna herbata była za słodka. A może dlatego, że gdzieś zgubiłam coś, o czym jeszcze nie wiem, albo że zwyczajnie w świecie tęsknię? Nie ważne. W każdym bądź razie nie potrafię się na niczym skupić. Tak jakbym myślami była gdzie indziej. Staram się uciec od rzeczywistości? Owszem tak. A ludzie mówią, że tak się nie da. Gówno prawda, wszystko się da..
|
|
 |
|
przebieg mojego życia zapisał jakiś schizofrenik . i to już kurwa śmieszne nie jest .
|
|
|
|