 |
|
schowam się w szafie przed światem. tu wszystko jest zdecydowanie zbyt brudne. zbyt złe. ucieknę przed problemami. zapomnę.
|
|
 |
|
ta szydercza pustka. brak jakichkolwiek koncepcji na najbliższe sekundy. na jutro. na resztę życia.
|
|
 |
|
ten paraliżując strach przed poczuciem czegoś, czego będę później żałować, ponosząc najbardziej bolesne konsekwencje jakie, są możliwe. m.in. nieustający płacz, co za tym idzie - wciąż rozmazany tusz.
|
|
 |
|
zero ckliwych marzeń o księciu na białym koniu. pora dorosnąć. pora zamienić swojego pluszowego misia na mężczyznę, którego należy zostawić zanim On zrobi to jako pierwszy.
|
|
 |
|
chciałabym robić dwie zamiast jednej kawy o poranku. po przebudzeniu ubierać Twoją koszulę, zamiast mojego za dużego swetra. ogrzewać się w Twoich ramionach, zamiast pod kocem.
|
|
 |
|
zdarza mi się płakać tak, że dławię się łzami. zdarza mi się śmiać tak, że nie mogę złapać oddechu. nie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. mogę powiedzieć, że dążę do szczęścia ze łzami w oczach.
|
|
 |
|
chcę odnaleźć się w okruchach zwykłego z Tobą dnia .. tylko jak ?
|
|
 |
|
chciałabym umieć jemu pokazać tą miłość, którą czuje nawet teraz mocniej niż na początku ..
|
|
 |
|
chciałabym pomóc jemu w nas jeszcze uwierzyć i zawsze być przy nim, być potrzebna ..
|
|
 |
|
za mało czasu nam tu zostało by pozwolić na to by nie być razem...
|
|
 |
|
może nie umiem być czasami trochę lepsza lecz jeśli to nie jest miłość to chyba Bóg jest ślepy ..
|
|
 |
|
przecież jest między nami tyle fajnych rzeczy ..
|
|
|
|