 |
|
mały gnojek, wiecznie latający z procą lub palstikowym pistoletem. z czasem zmienił się w zbuntowanego chłopaka, którego proiorytetem byli kumple, dragi i kradzieże. poznał kobietę - zakochał się. dziś ? student medycyny, pracownik budowlany, kochający tata. można ? można. / veriolla
|
|
 |
|
myśli jeszcze czasem o mnie - tak jak kiedyś ? jak wtedy gdy każdy mój uśmiech miał dla Niego ogromne znaczenie? gdy nie pozwolił mi na zaśniecię zanim nie dostałam smsa na dobranoc? zajmuję jeszcze jakieś miejsce w Jego życiu? przyśnię mu się czasem? zatęskni za mną? wątpię .. / veriolla
|
|
 |
|
ktoś powiedział mi: 'opisz' - to opisuję. / trzeci wymiar.
|
|
 |
|
kiedyś uwielbiałam wodę - dziś wolę spoglądać w ogień. kiedyś wyczekiwałam lata - dziś wolę jesień. kiedyś całe dnie spędzałam na boisku do koszykówki - dziś wolę siatkówkę. kiedyś otoczona byłam ludźmi - dziś wolę samotność. kiedyś Cię nie kochałam - dziś moje serce pragnie tylko Ciebie. kiedyś byłam inna - miałam siłę by żyć. / veriolla
|
|
 |
|
w sumie mogłabym Cię zabić - wtedy miałabym pewność , że nie myślisz o mnie bo nie masz jak , a nie dlatego, że nie masz ochoty. / veriolla
|
|
 |
|
ucieszyłeś się , że wtedy wróciłam - a to znak , że jednak Ci zależało. / veriolla
|
|
 |
|
pamiętam jeszcze czasy, gdy był katem dla konfidentów, i innych ziutków, których nie trawił - nawet typiar. nie oszczędzał ludzi - gdy tylko ktoś Go zdradził, lub mu nie podpasował - rozwalał mu twarz w drobny mak. nie chciałam miec nic wspólnego z Jego osobą - a jednak miałam, i to dużo. bałam się wypowiadać jakiekolwiek słowa - uważałam na każdy gest, każdą minę i każde zdanie. i kiedyś, gdy w nerwach wykrzyczałam mu co o Nim myślę, a później dotarło do mnie co powiedziałam, i stałam przerażona, podszedł do mnie i przytulając powiedział: ' Ty możesz, zawsze. i nigdy nie pozwolę by włos spadł Ci z głowy'. a mimo to nadal czułam przed Nim dziwny respect./ veriolla
|
|
 |
|
wrażliwośc nie pozwala mi się w temat nie wpierdalać. / śliwa
|
|
 |
|
nie, no coś Ty. ja jestem spokojnym człowiekiem. ja Ci najwyżej tylko łeb rozjebie. / veriolla
|
|
 |
|
a jak dzisiaj komuś nie rozpierdolę mordy to będzie dobrze, na prawdę. / veriolla
|
|
 |
|
i zawsze cała wina ląduje na mojej osobie - to ja jebie weekend. to ja nie odbieram telefonów. to ja się focham. pewnie, kurwa - najlepiej wszystko na mnie. lżej Ci teraz? / veriolla
|
|
 |
|
złapał Cię za koszulę z całej siły ciągnąc ku sobie. podbiegłam do Niego, próbując wejść między Was. rzuciłam się z łapami na tamtego, próbując odciągnąć Go jak najdalej. i choć wiedziałam , że nie miałam szans - twardo stałam, nie ruszając się z miejsca, i chroniąc Cię przed Nim swoim własnym ciałem. / veriolla
|
|
|
|