głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika biosphia

oznajmiłam rodzicom   że wrócę do domu przed północą  jednak przedłużyło się to do południa dnia następnego.'od czego zaczniesz ?' spytała mama  która doskonale wiedziała gdzie byłam ale najwyraźniej chciała mnie powkurwiać. ' od tego że skończę i udam się do swojego pokoju bo jestem śpiąca' odparłam biorąc wodę niegazowaną z lodówki.tato patrzył na mnie i wyczekiwał odpowiedzi. spojrzałam na Nich i wkurzona wykrzyczałam:'od czego zacznę? od tego że byłam u Niego.co mam do powiedzenia? że nie zrobicie nic bo i tak będe tam chodzić.bo mi zależy.bo staram się by wyszedł na ludzi. bo mam gdzieś Wasze sprzeciwy.bo Go kocham cholernie kocham'.patrzyli na mnie nie odzywając się nic.w końcu tato wydukał:'jesteś szczęśliwa będąc przy Nim ? '.spojrzałam mu w oczy i bez zastanowienia odpowiedziałam:'jak nikt inny'.tato podszedł do mnie i całując w czoło powiedział:' czyli nie ma problemu.jeśli On daje Ci szczęście to jedyne co mogę zrobić to podać mu rękę dziękując za uśmiech córki'.   veriolla

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

oznajmiłam rodzicom , że wrócę do domu przed północą, jednak przedłużyło się to do południa dnia następnego.'od czego zaczniesz ?'-spytała mama, która doskonale wiedziała gdzie byłam,ale najwyraźniej chciała mnie powkurwiać. ' od tego,że skończę i udam się do swojego pokoju bo jestem śpiąca'-odparłam,biorąc wodę niegazowaną z lodówki.tato patrzył na mnie i wyczekiwał odpowiedzi. spojrzałam na Nich i wkurzona wykrzyczałam:'od czego zacznę? od tego,że byłam u Niego.co mam do powiedzenia? że nie zrobicie nic,bo i tak będe tam chodzić.bo mi zależy.bo staram się by wyszedł na ludzi. bo mam gdzieś Wasze sprzeciwy.bo Go kocham,cholernie kocham'.patrzyli na mnie,nie odzywając się nic.w końcu tato wydukał:'jesteś szczęśliwa będąc przy Nim ? '.spojrzałam mu w oczy i bez zastanowienia odpowiedziałam:'jak nikt inny'.tato podszedł do mnie,i całując w czoło powiedział:' czyli nie ma problemu.jeśli On daje Ci szczęście to jedyne co mogę zrobić to podać mu rękę,dziękując za uśmiech córki'. / veriolla

oboje byli pijani. stali na przeciwko siebie  wykrzykując coś. nagle zaczęli się szarpać. siedziałam  patrząc z boku   nawet się nie podniosłam z krzesła  bo takie sytuacje były już dla mnie standardem. w końcu uderzył Go. podniosłam wzrok  i wyczekiwałam na pewne słowa. otarł lecącą z nosa krew  spojrzał mu w oczy i powiedział: ' nie  nigdy nie uderzę przyjaciela'. tamten patrzył zszokowany  bo był przygotowany na cios  a tak na prawdę bardziej uderzyły Go słowa. uśmiechnęłam się sama do siebie  i pod nosem szepnęłam :' wiedziałam'. miałam świadomość   że nigdy nie uderzy przyjaciela  choćby nie wiem co się działo   i chyba to tak bardzo w Nim uwielbiałam   szacunek do ludzi  na których mu zależy.   veriolla

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

oboje byli pijani. stali na przeciwko siebie, wykrzykując coś. nagle zaczęli się szarpać. siedziałam, patrząc z boku - nawet się nie podniosłam z krzesła, bo takie sytuacje były już dla mnie standardem. w końcu uderzył Go. podniosłam wzrok, i wyczekiwałam na pewne słowa. otarł lecącą z nosa krew, spojrzał mu w oczy i powiedział: ' nie, nigdy nie uderzę przyjaciela'. tamten patrzył zszokowany, bo był przygotowany na cios, a tak na prawdę bardziej uderzyły Go słowa. uśmiechnęłam się sama do siebie, i pod nosem szepnęłam :' wiedziałam'. miałam świadomość , że nigdy nie uderzy przyjaciela, choćby nie wiem co się działo - i chyba to tak bardzo w Nim uwielbiałam - szacunek do ludzi, na których mu zależy. / veriolla

oglądałam film na kompie  więc na gadu ustawiłam status 'zaraz wracam' z opisem 'hooligans'. jak zwykle przy końcu filmu   musiałam popłakać się jak głupia   w końcu zabiają mojego ulubionego aktora. nagle dostałam wiadomość na gadu od kumpla : ' nie rycz głupia  to tylko film '. uśmiechnęłam się  ocierając łzę z policzka i odpisując: ' spadaj  sam głupi jesteś. nie masz uczuć  mendo! '. zawsze zastanawiał mnie fakt jakim sposobem On może tak dobrze mnie znać  skoro znamy się dopiero około dwóch lat.   veriolla

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

oglądałam film na kompie, więc na gadu ustawiłam status 'zaraz wracam' z opisem 'hooligans'. jak zwykle przy końcu filmu - musiałam popłakać się jak głupia - w końcu zabiają mojego ulubionego aktora. nagle dostałam wiadomość na gadu od kumpla : ' nie rycz głupia, to tylko film '. uśmiechnęłam się, ocierając łzę z policzka i odpisując: ' spadaj, sam głupi jesteś. nie masz uczuć, mendo! '. zawsze zastanawiał mnie fakt jakim sposobem On może tak dobrze mnie znać, skoro znamy się dopiero około dwóch lat. / veriolla

robiliśmy sałatkę. ja kroiłam ziemniaki  a On zajmował się obieraniem warzyw. gdy skończyłam krojenie  i wsypałam wszystkie zieminiaki do miski  chciałam dodać groszek. spojrzałam na druszlak  który o dziwo był pusty. ' eej .. ? '   spytałam  zdziwiona. zrobił słodką minkę po czym dodał: ' no bo moja psychika nie potrafiła się oprzeć  a żołądek stwierdził   że sałatka bedzie lepsza bez groszku'. zaśmiałam się  i idąc do lodówki po majonez dodałam: ' jak dziecko '. i choć powinnam zamordować Go za to  bo sałatka bez groszku to już nie to samo   to ja jak głupia   śmiałam się z Niego twierdząc   że słodko wygląda gdy się tłumaczy.   veriolla

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

robiliśmy sałatkę. ja kroiłam ziemniaki, a On zajmował się obieraniem warzyw. gdy skończyłam krojenie, i wsypałam wszystkie zieminiaki do miski, chciałam dodać groszek. spojrzałam na druszlak, który o dziwo był pusty. ' eej .. ? ' - spytałam, zdziwiona. zrobił słodką minkę po czym dodał: ' no bo moja psychika nie potrafiła się oprzeć, a żołądek stwierdził , że sałatka bedzie lepsza bez groszku'. zaśmiałam się, i idąc do lodówki po majonez dodałam: ' jak dziecko '. i choć powinnam zamordować Go za to, bo sałatka bez groszku to już nie to samo - to ja jak głupia , śmiałam się z Niego twierdząc , że słodko wygląda gdy się tłumaczy. / veriolla

' wypierdalaj z tego domu  gnoju ' usłyszałam  gdy naciskałam na klamkę. weszłam do domu kumpla  pakując się w sam środek awantury. Jego matka stała przy meblach  trzęsąc się cała  a On stał przed Nią   osłaniając przed pijanym ojcem. szarpali się. gdy Jego ojciec mnie zauważył   rzucił się do mnie   że mnie tu nie zapraszał i zaczął wyzywać mnie od najgorszych. na początku przestraszyłam się  jednak po chwili twardo stanęłam mówiąc: ' tak ? to ja dzwonię po ojca'. spojrzał na mnie z przerażeniem i odsunął się w róg pokoju. doskonale wiedziałam   że się Go bał   nie jeden raz przychodził do Nich do domu  by wygonić tego frajera i uspokoić Go. nie jeden też raz ten skurwysyn dostał od taty po pysku. wzięłam kumpla za rękę i zabrałam z domu   zdenerwowanego  z przerażeniem w oczach. miałam świadomość   że nic nie zdziałam tym że zabieram Go do siebie  jednak chciałam choć na chwilę wyrwać Go z tego koszmaru  jakim był rodzinny dom.   veriolla

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

' wypierdalaj z tego domu, gnoju '-usłyszałam, gdy naciskałam na klamkę. weszłam do domu kumpla, pakując się w sam środek awantury. Jego matka stała przy meblach, trzęsąc się cała, a On stał przed Nią - osłaniając przed pijanym ojcem. szarpali się. gdy Jego ojciec mnie zauważył - rzucił się do mnie , że mnie tu nie zapraszał i zaczął wyzywać mnie od najgorszych. na początku przestraszyłam się, jednak po chwili twardo stanęłam mówiąc: ' tak ? to ja dzwonię po ojca'. spojrzał na mnie z przerażeniem i odsunął się w róg pokoju. doskonale wiedziałam , że się Go bał - nie jeden raz przychodził do Nich do domu, by wygonić tego frajera i uspokoić Go. nie jeden też raz ten skurwysyn dostał od taty po pysku. wzięłam kumpla za rękę i zabrałam z domu - zdenerwowanego, z przerażeniem w oczach. miałam świadomość , że nic nie zdziałam tym,że zabieram Go do siebie, jednak chciałam choć na chwilę wyrwać Go z tego koszmaru, jakim był rodzinny dom. / veriolla

było kilka dni po Jego pogrzebie. rodzina siedziała na balkonie. poszłam do kuchni  żeby zrobić kawę. wszedł za mną kuzyn. stałam przodem do okna  opierając się o parapet i czekając aż woda się zagotuje. ' tęsknisz za Nim  co nie ? '   spytał  swoim chamskim głosem. nigdy nie miałam skłonności by mówić mu zwykłe 'cześć' a co dopiero rozmawiać o takich sprawach. nie odpowiedziałam nic. stanął obok mnie  i spojrzał mi w oczy. ' tak  cholernie'   odpowiedziałam ze łzami w oczach. w Jego też zauważyłam smutek   chyba pierwszy raz w życiu. nie wierzyłam   ten skurwiel miał uczucia. popatrzył w okno i klepiąc mnie po plecach   już z tym samym chamstwem w głosie powiedział: ' nie pierdol Młoda  dasz radę'. wziął sok  i wyszedł. stałam tak jeszcze długo  zastanawiając się jak On to robi   jak potrafi tak idealnie się kamuflować.   veriolla

koosmaty dodano: 29 lipca 2011

było kilka dni po Jego pogrzebie. rodzina siedziała na balkonie. poszłam do kuchni, żeby zrobić kawę. wszedł za mną kuzyn. stałam przodem do okna, opierając się o parapet i czekając aż woda się zagotuje. ' tęsknisz za Nim, co nie ? ' - spytał, swoim chamskim głosem. nigdy nie miałam skłonności by mówić mu zwykłe 'cześć' a co dopiero rozmawiać o takich sprawach. nie odpowiedziałam nic. stanął obok mnie, i spojrzał mi w oczy. ' tak, cholernie' - odpowiedziałam ze łzami w oczach. w Jego też zauważyłam smutek - chyba pierwszy raz w życiu. nie wierzyłam - ten skurwiel miał uczucia. popatrzył w okno i klepiąc mnie po plecach , już z tym samym chamstwem w głosie powiedział: ' nie pierdol Młoda, dasz radę'. wziął sok, i wyszedł. stałam tak jeszcze długo, zastanawiając się jak On to robi - jak potrafi tak idealnie się kamuflować. / veriolla

dziś już Ci nie zaufam. podam Ci rękę  ale z bezpiecznej odległości. nie dam się już wciągnąć w to bagno. gdy trzeba będzie  wyrwę swoją dłoń z Twojej   pomimo tak mocnego uścisku.   veriolla

koosmaty dodano: 29 lipca 2011

dziś już Ci nie zaufam. podam Ci rękę, ale z bezpiecznej odległości. nie dam się już wciągnąć w to bagno. gdy trzeba będzie, wyrwę swoją dłoń z Twojej - pomimo tak mocnego uścisku. / veriolla

mam tyle argumentów żeby Ci dojebać  jednak powstrzymuje mnie dawna sympatia do Ciebie.   veriolla

koosmaty dodano: 29 lipca 2011

mam tyle argumentów żeby Ci dojebać, jednak powstrzymuje mnie dawna sympatia do Ciebie. / veriolla

siedziałam z Nim  pijąc wódkę. byłam pijana   dość mocno. wziął do ręki strzykawkę  i położył mi ją na kolanach. złapał moją rękę i ścisnął ją jakimś paskiem na wysokości przedramienia. doskonale wiedziałam co robi. dała mu do myślenia Nasza rozmowa o chęci skończenia egzystencji na tym świecie. wziął strzykawę z moich kolan i mi ją podał. ' no dalej '   wybełkotał. przyłożyłam strzykawkę do ręki  która trzęsła się niewyobrażalnie. poleciały mi łzy. przed oczami stanęły mi momenty z życia   twarze ludzi  którzy coś dla mnie znaczą. nie potrafiłam. wyrzuciłam strzykawkę na drugi koniec pokoju. ' wiedziałem  masz tu dla kogo żyć  Mała '   dodał z uśmiechem na twarzy. faktycznie  jest na świecie kilka osób  które trzymają mnie przy życiu.  veriolla

koosmaty dodano: 29 lipca 2011

siedziałam z Nim, pijąc wódkę. byłam pijana - dość mocno. wziął do ręki strzykawkę, i położył mi ją na kolanach. złapał moją rękę,i ścisnął ją jakimś paskiem na wysokości przedramienia. doskonale wiedziałam co robi. dała mu do myślenia Nasza rozmowa o chęci skończenia egzystencji na tym świecie. wziął strzykawę z moich kolan i mi ją podał. ' no dalej ' - wybełkotał. przyłożyłam strzykawkę do ręki, która trzęsła się niewyobrażalnie. poleciały mi łzy. przed oczami stanęły mi momenty z życia - twarze ludzi, którzy coś dla mnie znaczą. nie potrafiłam. wyrzuciłam strzykawkę na drugi koniec pokoju. ' wiedziałem, masz tu dla kogo żyć, Mała ' - dodał z uśmiechem na twarzy. faktycznie, jest na świecie kilka osób, które trzymają mnie przy życiu./ veriolla

czasem biorąc do ręki noż miałam ochotę wbić go sobie prosto w serce  by nic więcej już nie czuć. gdy miałam w ręce strzykawkę nie jeden raz pomyślałam o złotym strzale. stojąc na krawędzi   miałam ochotę skoczyć. tak często chciałam się poddać  a mimo to   nadal tu jestem.   veriolla

koosmaty dodano: 29 lipca 2011

czasem biorąc do ręki noż miałam ochotę wbić go sobie prosto w serce, by nic więcej już nie czuć. gdy miałam w ręce strzykawkę nie jeden raz pomyślałam o złotym strzale. stojąc na krawędzi - miałam ochotę skoczyć. tak często chciałam się poddać, a mimo to - nadal tu jestem. / veriolla

mam nadzieję   że kiedyś   gdy będę już starą  siwą kobietą   spotkam Cię   a Ty mnie rozpoznasz   bo z tym bym rozpoznała Cię ja  nie będzie problemu. i opowiem Ci wtedy o tej całej mojej miłości do Ciebie. o tym jak bardzo mocno Cię kochałam. ile bym dla Ciebie zrobiła. jak bolało gdy opowiadałeś o innych. jak wiele dawały mi Nasze spotkania. ale to kiedyś  jak już będę na skraju życia   najlepiej kilka sekund przed śmiercią   bo nigdy nie chciałabym byś odpowiedział   że niestety  ale nie czułeś tego samego.   veriolla

koosmaty dodano: 29 lipca 2011

mam nadzieję , że kiedyś , gdy będę już starą, siwą kobietą - spotkam Cię , a Ty mnie rozpoznasz - bo z tym bym rozpoznała Cię ja, nie będzie problemu. i opowiem Ci wtedy o tej całej mojej miłości do Ciebie. o tym jak bardzo mocno Cię kochałam. ile bym dla Ciebie zrobiła. jak bolało gdy opowiadałeś o innych. jak wiele dawały mi Nasze spotkania. ale to kiedyś, jak już będę na skraju życia - najlepiej kilka sekund przed śmiercią - bo nigdy nie chciałabym byś odpowiedział , że niestety, ale nie czułeś tego samego. / veriolla

spałam na łóżku  gdy nagle poczułam zderzenie z podłogą. przebudziłam się   wstając wkurwiona. ' co Ty odpierdalasz?'   obudziłam Go  krzycząc. patrzył na mnie jak na idiotkę. ' powieki oglądam ? nie kurwa. śpię  do chuja'   odpowiedział  chyba bardziej wkurwiony niż ja. w końcu obudziłam Go z jakieś pół godziny przed pobudką do pracy. stałam zdenerwowana  mając ochotę rozwalić mu łeb o ścianę. zdarłam z Niego kołdrę  i poszłam do salonu. przyszedł za mną i całując w czoło powiedział: ' no przepraszam  ale wiesz co ? Pan Bóg kazał się dzielić  więc daj mi kawałek kołdry'. popatrzyłam na Niego lekceważąco i dodałam: ' spierdalaj  Ty się łóżkiem dzielić nie chciałeś'. uwielbiałam Nasze rozmowy w nocy  podczas gdy byliśmy na siebie tak cholernie wkurwieni.   veriolla

koosmaty dodano: 29 lipca 2011

spałam na łóżku, gdy nagle poczułam zderzenie z podłogą. przebudziłam się , wstając wkurwiona. ' co Ty odpierdalasz?' - obudziłam Go, krzycząc. patrzył na mnie jak na idiotkę. ' powieki oglądam ? nie kurwa. śpię, do chuja' - odpowiedział, chyba bardziej wkurwiony niż ja. w końcu obudziłam Go z jakieś pół godziny przed pobudką do pracy. stałam zdenerwowana, mając ochotę rozwalić mu łeb o ścianę. zdarłam z Niego kołdrę, i poszłam do salonu. przyszedł za mną i całując w czoło powiedział: ' no przepraszam, ale wiesz co ? Pan Bóg kazał się dzielić, więc daj mi kawałek kołdry'. popatrzyłam na Niego lekceważąco i dodałam: ' spierdalaj, Ty się łóżkiem dzielić nie chciałeś'. uwielbiałam Nasze rozmowy w nocy, podczas gdy byliśmy na siebie tak cholernie wkurwieni. / veriolla

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć