 |
|
mówił że by za nią umarł, kurwa nigdy nie widziałem żeby ktoś się tak rozumiał. Coś pękło kiedy przyszła codzienność i wiesz co ? Zaczeli żyć na odpierdol.
|
|
 |
|
Ale misiu ja nie chciałem, pijany byłem.. - wyjąkał klęcząc przed nią. Wiesz co ? Po raz kolejny stawiasz mnie przed identyczną sytuacją, uważając, że ja naiwna znów wpierdolę się w to bagno. Ale nie, nie tym razem. Wiesz ile razy powstrzymywałam się przed uczuciami, wierząc, że zmienisz swoje postępowanie i zaczniesz traktować mnie poważnie ? Wiesz ile nocy nie przespałam przez to, że bijąc się z myślami nadal ulegałam ? Wiesz ile wojen musiałam zwalczyć ze znajomymi, którzy starali się odseparować mnie od Ciebie, bo wiedzieli jaki jesteś i co wyprawiasz ? Nie! Nie wiesz! Więc teraz daj mi spokój i wracaj do kumpli i nowo poznanej koleżanki. - odeszła dumnie ze łzami w oczach.
|
|
 |
|
Boli ?! - wykrzyczała mu prosto w twarz. Widzisz tego siniaka ?! Ten nieco mniej widoczny ślad po nożyczkach ? To też bolało. Okazując mi miłość w ten sposób uważasz, że nadal będę Ci posłuszna ? Że te ciągłe zamykanie mnie w łazience i traktowanie jak psa też jest wobec mnie fer ? Wiesz.. Zawsze mi powtarzałeś żebym nie dała sobą manipulować, nie dała sobą pomiatać, a teraz ? Odizolowałeś mnie od świata ciągle wpierając, że tak postępuje facet walczący o kobietę. Teraz masz to, na co czekałam od tych kilkunastu miesięcy siedząc w ciemności i błagając o litość. Masz to, czego chciałeś.. - wyszła wyrzucając przedmiot, którym właśnie zadała mu cios prosto w serce.
|
|
 |
|
Nie wraca się do drugiej osoby, tylko z miłości. wraca się do widoku oczu,które wpatrywały się w nasze. powraca się do koniuszków palców, za których dotykiem tęskni nasze ciało. wraca się do uśmiechu, który rozświetlał każdy, nawet najbardziej szary dzień. wraca się do człowieka, bez którego życie nie ma sensu. od którego jesteśmy tak bardzo uzależnieni . < 33
|
|
 |
|
Szukam "tego" w kimś, ale nigdzie nie ma. Nie ma, nie ma, nie ma. Tylko w nim było. < 33
|
|
 |
|
Przy pierwszym kieliszku opowiem Ci jakie ma oczy. Po drugim, będę wtajemniczać Cię w jego niesamowite cechy. Po trzecim, będę przez łzy opowiadała Ci jak bardzo mnie ranił. Po czwartym będę skakała wykrzykując jego imię. Po piątym wejdę na dach i zacznę krzyczeć, że go kocham. Po szóstym zadzwonię i opowiem mu, jak bardzo boli jego nieobecność i jak bardzo żałuję, że nie ma go przy mnie i nie widzi,jak po wypiciu siódmego i ósmego kieliszka staję na krawędzi dachu i daję krok do przodu. !
|
|
 |
|
Jak miło , że MOBLO się uruchomiło.. ;]]
|
|
 |
|
`Łaskocz czule, warkoczem ciepłych słów..
|
|
 |
|
w oczach dalej mam szczerość, tylko rzadziej wybaczam
|
|
 |
|
jego pocałunek był nieskończenie czuły,był palącym,dymiącym płomieniem,smakował miłością i tęsknotą.
|
|
 |
|
WRÓCIŁAM , I'M SO SORRY ZA ZAWIECHE...
|
|
|
|