 |
|
To boli. Dokonujemy złych wyborów, w złych momentach i budzimy się przez to w złych ramionach, bo te dobre, też zbłądziły podczas podejmowania decyzji. Przykro./esperer
|
|
 |
|
Taaak, bo wszystkie kłótnie to moja wina, racja... ekhem. wiesz co mnie rozpierdala, wykorzystujesz to, rób tak dalej, nic ze mnie nie zostanie. 46 kilo - taaaa zawsze o tym marzyłam ;/ stres i nerwy zrzeraja mnie juz do końca. Dumna z siebie?
|
|
 |
|
Panna X była z przypadku, plany weekendowe były później. Ja Cie niszczę ? No ciekawe, wiesz co mnie potrafi zaboleć i to wykorzystujesz. Dziękuje. Chyba czas bym na prawdę zaczęła mieć wj.... Mam juz odsc swych mocnych- słabych uczuć . Błagam skończ mnie dopierdalać. Prosze, nie ja Cię zostawiłam, zostaw mi resztki psychiki, bo nie wiesz co sie z nią dzieje...
|
|
 |
|
Dobrze wychodzi Ci niszczenie mnie, gratuluje i powodzenia dalej. Niszcz osobę którą kochasz, serio tego potrzebuje ! taaa.
|
|
 |
|
Nie będę za Tobą płakać. W końcu to Ty tracisz to, co najlepsze.
|
|
 |
|
a jak nie ma się po co żyć, można się poddać?
|
|
 |
|
Gorącymi palcami naznaczał swój teren na moim zmarzniętym ciele.
|
|
 |
|
Żałujesz czegoś tak bardzo, że gdyby można było cofnąć czas, nigdy nie zrobiłbyś tego ponownie? Kochałeś kiedyś tak mocno, że momentami brakowało ci tchu? Patrzyłeś w czyjeś oczy i wiedziałeś, że mówią prawdę? Byłeś czegoś tak pewien, że mógłbyś oddać za to życie? Trzymałeś kiedyś czyjąś dłoń i miałeś świadomość, że nigdy nie będzie już tak samo? Zrobiłeś coś wbrew sobie, tylko dlatego, że ktoś tak chciał? Patrzyłeś na śmierć, bo nic już nie mogłeś zrobić? Oddałeś swoje serce i nic nie dostałeś w zamian? Czy kiedykolwiek kochałeś prawdziwie? Czy mógłbyś powiedzieć szczerze: wierzę w siebie, nie patrzę w tył, żyję, nie poddaję się, dam radę, jestem silny? Spróbuj. Zaufaj sobie. Niczego nie żałuj, przecież człowiek uczy się na błędach. Pamiętaj, że życie masz tylko jedno, wykorzystaj je dobrze. [ yezoo ]
|
|
 |
|
I jeszcze ze 2 lata temu nie pomyślała bym, że zadzwoni do mnie Ojciec Chrzestny, że będzie pytał co u jego kochanej chrześniaczki, jak w szkole i czy wytrzymuje z rodzicami. Nie pomyślała bym przede wszystkim, że zapyta mnie kiedy jade do Białegostoku, a na odpowiedz, że nie jade zacznie wypytywać i mnie wspierać. Nie pomyślała bym, że powie mi " czasem w życiu bywają zakręty ale od nas zależy czy znajdziemy drogę prostą, weź się mała w garść i walcz." Niestety, powiedział też, że wie, że czasem nie ma się już mocy... Fajnie, że jest.
|
|
 |
|
Przyjdź dziś. Wiem, że zawiodłem Cię tak wiele razy, a zaufanie, które tak mocno zachwiałem odbudowywać będziemy miesiącami, a może nawet latami, ale proszę przyjdź. Usiądź obok mnie i zamknij moją dłoń w swojej dłoni. Spójrz mi w oczy tak jak tylko Ty potrafiłaś patrzeć, zobacz w nich miłość i wstyd jaki czuję wewnątrz. Połóż się obok mnie, pozwól mi choć raz zaciągnąć się zapachem burzy loków opadających na Twoje obojczyki. Uśmiechem daj wiarę, że jeszcze nie wszystko straconę, a nadzieja, którą się karmię każdego dnia nie jest złudna. Pozwól mi opuszkami palców wyznaczać nowe szlaki na Twoim ciele, muskać ustami Twoje wargi i rozpalić serce, które zaczęło chować się pod lekką warstwą lodu. Napij się ze mną herbaty, usiądź ze mną pod kocem, obejrzyjmy jakiś film, połóżmy się na podłodze, ścianie czy nawet suficie. Róbmy cokolwiek, tylko przyjdź. Przyjdź,bym czuł, że nie wszystko stracone, że Twoje serce wciąż mogę trzymać w dłoniach i chwalić się światu,że jest moim wszystkim./mr.lon
|
|
 |
|
zrobiłam coś co nigdy nie powinno mieć miejsca.... jezu :(
|
|
 |
http://www.youtube.com/watch?v=TiinAVjPyRs [1] Witaj słonko, napiszę teraz kilka słów, które siedzą we mnie co któryś dzień, albo raczej codziennie. Wahają się między sercem, świadomością i głową. Na słuchawkach leci na zmianę "peron ", "ład i chaos" i jeszcze kilka innych z tych które zawsze będą przypominały mi o NAS. Piszę bo już musze wywalić wszystko z siebie, spróbować iść dalej, by żyć "zdrowo". Wiesz, że nie kochałam nigdy, nikogo tak jak Ciebie, że byłam w stanie zrobić więcej niż czasem sama mogłam się po sobie spodziewać. Walczyłam o nas do "ostatnich tchu sił ".
|
|
|
|