 |
|
"Ja czasami przy Tobie czuję się jak niemowa,
Bo w słowniku nie ma takich pięknych słów, żeby Cię zdefiniować.."
|
|
 |
|
"Czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze, niż spokój"
|
|
 |
|
Ponad chmury, ponad ten syf
Porzuć mury, wszelkie ramy i granice, które mamy
Pieprzyć lęk wysokości, trzeba żyć..
|
|
 |
|
Wciąż chcę pokonać niemoc wobec świata, który łamie mi palce. Jego bezinteresowną przemoc, która uczyniła mnie kaleką na starcie. [ BISZ ♥ ]
|
|
 |
|
Tak cholernie lubię się z nim droczyć. Moment gdy ma nadzieje, że nasze usta zamkną się w namiętnym pocałunku, a jedyne ci robię to daje mu lekkiego buziaka. Wtedy on obejmuje mnie i łaskocze. Wie że to mój najsłabszy punkt. Zwijam się ze śmiechu w jego objęciach. I dostaje to czego chciał. Znów czuję smak jego ust . [ zdefiniujmymilosc ]
|
|
 |
|
Coś we mnie pękło. Serce zakuło nadzwyczajnie mocno a potem poleciały łzy. Będę tkwiła w tej beznadziejności do rana. Rękawem bluzy staranie wycieram wylewające się uczucia pozostawiające czarne smugi na policzkach. Wetknięte w uszy słuchawki i muzyka próbująca zagłuszyć pałętające się myśli. Jest zimno, pusto, ciemno.. Jest mi źle.. I myślę, że nie tylko ja dziś tak mam... [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Ej znam to uczucie , brak śliny , suchość w gardle i rozszerzone źrenice . Bierzesz kolejnego bucha , ktoś puszcza Ci kometę . To nie żadna nowość , to raczej standard , to nasze życie .
|
|
 |
|
Pytasz o mój styl bycia? Zacznę od tego że do perfekcji opanowałam sztukę ranienia innych . Potrafię w najmniej oczekiwanym momencie obudzić w sobie tą zimną , wyrachowaną sukę . Umiem niszczyć ludzi psychicznie , jestem jak armagedon . Trudno ogarnąć mój sposób myślenia a tym bardziej ironię czy sarkazm którym posługuje się na okrągło . Oprócz tego przeklinam jestem ordynarna , wredna , bezczelna , chamska , głośna i tak dalej . Ale to nic bo najważniejszym osobom nigdy nie zrobiłam i nie zrobię krzywdy . Możesz być pewna oni są okryci pewnego rodzaju powłoką . Dzięki której się wyciszam
|
|
 |
|
Włóczyłam się z koleżanką po parku . Dochodziła godzina osiemnasta ale właściwie było już ciemno . Kiedy myślałam tylko o tym by trzymać się swojej silnej woli i nie zapalić w trzecim dniu rzucania papierosów ktoś złapał mnie od tyłu , tak że oboje wylądowaliśmy w grubej warstwie śniegu . Obróciłam się i zobaczyłam nieziemsko przystojnego kolesia z magicznym spojrzeniem . ' znowu się spotykamy ' szepnął . Cholernie się zmienił ale dobrze wiedziałam kim jest ,przypomniałam sobie te wszystkie obrazy .Kiedy ja byłam dwunastolatką a on miał zaledwie trzynaście lat . Już wtedy ostro imprezował ze starszymi ziomkami a ja ? Ja byłam grzeczna chociaż to z nim wypiłam pierwsze piwo i ruskiego szampana pod mostem . Przypomniałam sobie też kiedy ostatni raz się widzieliśmy . Gdy wywozili go do poprawczaka .Ciągle słodko się uśmiechał a ja nie potrafiłam nic powiedzieć , tylko to serca jakoś tak dziwnie biło , jakby odzyskało coś przejebanie ważnego
|
|
 |
|
Spytałam się go kiedyś co by we mnie zmienił . Zmierzył mnie wzrokiem z góry na dół i powiedział że ogólnie to twarz i figurę . Spojrzałam na niego rozczarowana ' aż tyle ? ' 'no tak .. nie byłabyś wtedy taka idealna i nie musiałbym martwić się że ktoś mi Cię ukradnie '. Uśmiech na mojej twarzy mówił sam za siebie , kochałam go a on mógł być tego pewien
|
|
 |
|
Pytasz jakim jestem typem dziewczyny ? Tym która słodko uśmiechnie się gdy powiesz o niej 'fajna dupa' i jeszcze bardziej uroczo podejdzie bliżej by sprzedać ci buta
|
|
|
|