 |
|
Tak czasem w atramentowej czerni nocy błyska na torach daleki sygnał i on jeden przypomina, że nie zawsze przecież będzie ciemno i pusto; być może już wkrótce przeleci wspaniały wielki ekspres, do którego będzie można wskoczyć, pojechać daleko i zmienić całe swoje życie.
|
|
 |
|
Każdego poranka ubieram na siebie za duży swetr i biegnę na taras , aby przywitać dzień porannym papierosem , uśmiecham się do wschodu słońca , naiwnie wierząc , że ten dzień okaże się mniej pusty od poprzedniego .
|
|
 |
|
w kieszeni butelka Lecha . w ręku nie do końca wypalony papieros . bluza o zapachu moich ulubionych perfum . delikatne dłonie i namiętne usta ..
|
|
 |
|
Nasza miłość zaczęła się w momencie, w którym po raz pierwszy oderwałeś mnie od ziemi.
|
|
 |
|
- A co u ciebie ? - Przyjedź.
|
|
 |
|
co byś mi powiedział, gdyby zostało mi 8 minut życia?
|
|
 |
|
to ja i moje ziomy i związane z tym ryzyko. to my, ludzie z przyszłości.
|
|
 |
|
początek miłości, to czas udawania, że wszystko co ludzkie, jest nam obce.
|
|
 |
|
Zawsze gdy było jej smutno oprócz tradycyjnej czekolady kupowała jeszcze tymbarka. To był dzień deszczowy i pochmurny, pozbawiony wyrazu. Właśnie takie, kiedy wszystko wydawało jej się szare i brzydkie. Wychodząc ze sklepu otworzyła powoli butelkę i już chciała oczytać napis na kapslu, gdy nagle potknęła się o krzywą płytę chodnikową i upuściła zakrętkę na ziemię. Nim zdążyła się schylić już jej tam nie było. Podniosła głowę i ujrzała najpiękniejsze oczy na świecie, a w nich blask ciepła i miłości. Chłopak podał jej kapsel, który odebrała drżącą ręką. "JESTEM TWÓJ"- głosił napis. I pomimo przysiąg składanych po stokroć mokrym chusteczkom znów się zakochała.../ mendoozaa
|
|
 |
|
muszę zapomnieć, godziny płyną,.
|
|
 |
|
nie napiszę tu tego, bo pomyśli, że to do niego...
|
|
|
|