 |
|
I nawet jak usta milczą, to coś gra we mnie,
Tak tu się żyje, jak? Codziennie.
|
|
 |
|
Dlaczego wolę Milkę zwykłą od truskawkowej? Dlaczego lubię siedzieć pod oknem? Dlaczego nie mam przebitych uszu? Dlaczego nigdy nie biorę pierwszego z brzegu opakowania herbaty? Dlaczego nie chodzę spać przed 21? Dlaczego uwielbiam wychodzić wieczorami z domu i włóczyć się po miejscach, w których byłam już setki razy? Dlaczego nie ubieram się na różowo? Dlaczego własnie Ty? by. mendoozaa
|
|
 |
|
Ja też lubię zakłady. Zakładam, że i tym razem się uda. Zakładam sukienkę, właśnie tą, która lubisz. Zakładam do niej swoje nowe buty. I zakładam, że w tym stroju Ci się spodobam. Zakładam, że będziesz ze mną tańczył, bo ta noc należy do nas. I zakładam, że Ty też się założysz. by. mendoozaa
|
|
 |
|
chcę znów łapać w ręce deszcz.
nie czuć pośpiechu.
lubić listopad.
opowiadać ci jak bardzo chcę stąd uciec.
nosić otwarte okna myśli.
chcę znów tak oddychać.
by. mendoozaa
|
|
 |
|
Sobota: wychodzisz wieczorem z domu na imprezę, światła dyskotek, głośna muzyka, dym papierosów, w powietrzu mieszanka słodkich perfum, kolorowe drinki, mnóstwo ludzi dookoła, namiętne pocałunki, zalotne spojrzenia, litry alkoholu, krótkie chwile zatracenia i ogrom szaleństwa. A wszystko tylko po to, by na niedzielę pozostał jedynie ból głowy i uczucie, że sobota to tylko sen. Ucieczka od rzeczywistości. by. mendoozaa
|
|
 |
|
To dziwne patrzeć na własne marzenia, które spełniają się komuś innemu.
|
|
 |
|
Kobieta może w każdej chwili i z każdego powodu, przywołac każde wydarzenie z przeszlosci bez wzgledu na czasowy i przestrzenny dystans, zmodyfikować je, wyolbrzymić, upiekszyć, albo całkowicie przerobić, aby pokazać męźczyźnie, że jest albo był: nieczuły, uparty, tępy, oszukańczy, że się mylił lub/i jest niedorozwiniętym umysłowo idiotą.
|
|
 |
|
Rób to, co Cię uszczęśliwia, bądź z Kimś, kto sprawia że się uśmiechasz, śmiej się tyle, ile oddychasz i kochaj tak długo jak żyjesz.
|
|
 |
|
Dawno, dawno temu, mniej więcej 8 lat wstecz były sobie dwie przyjaciółki. Chodziły razem do szkoły, spędzały wspólnie czas, podzielały wzajemnie swoje zainteresowania. Były nierozłączne i podobne do siebie do tego stopnia, że ludzie uważali je za siostry. Potem podstawówka się skończyła. W gimnazjum nie trafiły już do jednej klasy, ale wciąż się spotykały. Z biegiem lat uczucie bladło, ale one nie chciały zakończyć tej przyjaźni. Jej definitywny koniec nastąpił gdy obie zaczęły walczyć o jednego chłopaka. Z tym, że dla tej pierwszej był to najlepszy przyjaciel, a dla drugiej kolejny z wielu obiektów westchnień. To chyba naturalne, że dba się o swoich przyjaciół prawda?
|
|
 |
|
oprócz marzeń warto mieć papierosy.
|
|
|
|