 |
|
Szukając drogowskazu na swej drodze życia , zabłądziłam , wiem ,że nie będzie już więcej pytań , wiem bo tu jest finał.
|
|
 |
|
Odejdź . Precz . i w kółko się drzesz . Do mej głowy wprowadzasz mętlik a w sercu zostawiasz tone łez .
|
|
 |
|
Podświadomość wpoiła mi Ciebie w myśli .
|
|
 |
|
Twarz swą zakrywasz ręce bezwładnie opuszczasz , sam nie wiesz czego szukasz , tę samą piosenkę raz jeszcze puszczasz , oczy przemywasz , tak rzadko w domu bywasz , siebie samego powoli odkrywasz , choć to ciężkie bo ciągle się zmieniasz ,wiesz że ją kochasz , ale jej miłość od siebie odpychasz , nie chcesz jej krzywdzić tego strachu się brzydzisz , tyle złego na świecie widzisz . ..
|
|
 |
|
Część 39 .
W dużym sklepie zoologicznym było mnóstwo kolorowych posłań różnej wielkości , wiele zabawek dla zwierząt i różnorodne jedzenie .Spojrzałam na małą na mych rękach i stwierdziłam że wezmę jej jakąś zabawkę małej wielkości , może to ją choć odrobinę rozrusza.Podczas gdy Michał i Kamill rozmawiali ze sprzedawczynią o książkach o labradorach ,ja poszłam szukać posłania dla małej . Przeszłam przez kilka regałów z karmą , zabawkami , i różnymi witaminami i doszłam do działu którego szukałam , było ich tyle że można by wybierać wieczność, dotykając i obracając mniejsze i większe siedliska usłyszałam za plecami miłe i ciepłe „cześć‘’
Odwróciłam się i z radością odpowiedziałam „hej” On był naprawdę uroczy , na sobie miał czarny zwykły tishert , dziny i śmieszny niebieski fartuszek . , nawet w nim wyglądał bosko. Byłam oczarowana nim całym. CDN.
|
|
 |
|
Część 38 ...Gdy Michał już wrócił opowiedziałam mu wszystko to co Kamilowi i pojechaliśmy do weterynarza .Okazało się że Kamil miał racje jest to mały labradorek ,jest zdrowa całkowicie , ale niestety jest przerażona , dostaliśmy mleko zmodyfikowane specjalnie dla małych szczeniaków które zostały porzucone . Wracając do domu autem Michał wcale nie zaprzeczał co do tego aby pies został w domu , nie mieliśmy nigdy zwierzaka ani za czasów gdy byliśmy mali ani gdy wyszliśmy z domu dziecka. - I jak Maju smakowała drożdżówka ? - Zagadnął Michał - O tak stanowczo tak , uwielbiam je przecież wiesz .
-Jasne że wiem . Pojedziemy teraz do zoologicznego to kupimy jej jakieś zabawki do gryzienia i posłanie dla niej , a myśleliście już o imieniu ?
-Wprawdzie to nie -Odpowiedziałam tkwiąc już w zamyśleniach jakie można by jej nadać imię..CDN
|
|
 |
|
Część 37...Kamil studiował weterynarię kocha zwierzęta tak jak ja więc wiedziałam że pomoże mi objąc ochroną małą psinkę. -Gdzie i jak ją znalałaś musisz mi najpierw powiedzieć . Opowiedziałam wszystko memu bratu a ona rozłożywszy koc na ziemi położył na nim psa. Wykonał kilka ćwiczeń , sprawdzając stan łap i głowy a także oczu . Wszystko wydawało się być w porządku . -Jest zdrowa , ma około miesiąca , Na moje oko jest to labrador .Suczka. Przez pewien okres czasu może być troche w szoku bo została odcięta od matki i jej mleka więc na ogół musimy poczekać na Michała aż wróci i pojedziemy do weterynarza na dokładniejsze badania i po mleko specjalne dla małej bo jak mniemam już jej nikomu nie oddasz co siostra ? . -Oczywiście że nie oddam jej nikomu , w ogóle nie rozumiem co za okropna istota mogła zrobić to temu maleństwu . CDN
|
|
 |
|
Moi kochani . Wiem że strasznie rzadko dodaje teraz części mego opowiadanie jednak w tym tygodniu i w poprzednim miałam nawał sprawdzianów i wszystkiego co tylko możliwe . W ten weekend nadrobię . Obiecuje. I chciałabym bardzo ale to bardzo podziękować wszystkim którzy owe opowiadanie czytają . Jestem bardzo mile zaskoczona . Pozdrawiam .love0space - Martyna.
|
|
 |
|
Być światłem dla innych a nie móc być wsparciem dla siebie .
|
|
 |
|
Czasem człowiek nie ma już siły być takim , jakim inni chcą by był .
|
|
|
|