 |
|
spójrz ile bólu w moich oczach.
|
|
 |
|
usta zaszyte na słowa o miłości.
|
|
 |
|
znajdź znów w sobie to uczucie,którym mnie darzyłeś każdego dnia.
|
|
 |
|
kocham cię z głębi serca.
|
|
 |
|
przytrzymaj proszę we mnie te siły,które znalazłam gdzieś na dnie,żeby skończyć pewną część,która pozwoli zacząć coś nowego. skąd znalazła się nadzieja? skąd serce wybrało taką decyzję? czy ona jest dobra? sama już nie wiem. w pewnym sensie zgubiłam samą siebie,zgubiłam swoją duszę. nie wiem,co robię dobrze,co źle. może podpowiesz mi jak kierować własnym krokiem? może wskażesz mi szlak w którym odnajdę samą siebie,a także drogę do szczęścia? potrzebuję odrobiny sił,pomocy by zacząć wszystko od nowa. wiem,że może jest już za późno,ale chcę spróbować. nie chcę żyć takim życiem,już NIGDY!
|
|
 |
|
odważyłam się,by skończyć kontakt,by to wszystko dobiegło końca. ale czy to pomogło,że cię wyrzucę z serca? nie,nie dziś,nie teraz. kocham cię całą sobą,że serce pęka. nie mogłam już postąpić inaczej,wybacz. podejmuję zbyt wiele decyzji,których później żałuję. boli mnie całe życie,boli mnie ta myśl,że już nigdy nas nie będzie. chciałabym spojrzeć w Twoje oczy,przytulić cię,dotknąć muśnięciem Twoich ust i wyszeptać Ci jak bardzo za Tobą tęsknię,jak wygląda mój każdy dzień bez Ciebie. czy każdy dzień musi zawsze być taki sam? czy ciągle muszę pamiętać,że nas już nie ma? wiesz,jak to boli,wiesz jak boli każda myśl o Tobie? serce zniosło każde Twoje słowo,które zadało ból,zniosło Twoje odejście,ale tęsknoty nie znosi. uratuj mnie Boże,bo opadam na podłogę nie mając sił,by się podnieść.
|
|
 |
|
jestem sama,utkwiona w wysypisku bólu,łez,wspomnień,które zabijają moją duszę.
|
|
 |
|
jeśli kiedykolwiek będę gotowa spojrzeć ci w oczy,odezwę się.ZAPAMIĘTAJ.
|
|
 |
|
upadam i konam,bo oddalasz się ode mnie.
|
|
 |
|
Każdy z nas jest mordercą.
Każdy z nas albo zabił jakieś uczucie w innych, albo zabił coś w samym sobie.
|
|
 |
|
"Jednym daje złagodzić ból wódki szklanka,
innym strzykawka lub sznurek i klamka,
ale to jest zbyt proste, to jest tchórzostwem,
trzeba przetrwać zimę, by móc poczuć wiosnę
|
|
|
|