 |
|
spodobał mi się, byłam zagubiona, bałam się miłości. nie wyszło mi dwa razy, dlaczego miałoby trzeci - myślałam. w końcu zostałam z nim sam na sam. nie mogłam ogarnąć przyśpieszonego tętna. unikałam jego spojrzenia, ponieważ tylko one mogło powiedzieć mi czy będę w stanie go pokochać. wolałam tego nie wiedzieć, jednakże oparłam się pokusie. uczucie uderzyło mi do bani. chciałam przytulić jego chude ramiona, wręcz je zmiażdżyć. nie myśląc, sprawiłam mu jeden, drobny komplement. po zdumiewającej - jak na faceta - odpowiedzi zrozumiałam, iż nie jest tylko przystojnym chłopakiem, a także wyjątkowym człowiekiem. nie żałuję.
|
|
 |
|
wiele razy próbowałam zabić te uczucie. niszczyło mnie, Ciebie, bliskich. czasami marzyłam o tym, by cofnąć czas i skręcić w inną uliczkę, by nie poznać smaku Twoich ust, nie poczuć zapachu skóry. na szczęście każda z tych prób kończyła się porażką. mimo zdrady, setek sprzeczek i miliona przeszkód nie poddaliśmy się. nasze pikawy nadal biją w tym samym rytmie, nadając naszemu życiu - inaczej nie da się tego określić - sens.
|
|
 |
|
mimowolnie ściskam kołdrę, przesyconą zapachem Twoich perfum. łzy same ciekną mi po policzkach. wiem, iż dziś jesteś już w lepszym miejscu. wierzę, że Bóg ma Cię w opiece. ale po co nam to było? przez miliony niedopowiedzeń, nie ma Cię przy mnie. kłótnie zniszczyły nasze serca. nie wytrzymałeś, psychika legła w gruzach. tęsknię, za czekoladowymi źrenicami, już ledwie pamiętam dźwięk głosu, który utulał mnie do snu. ale już niedługo. za kilka dni będziemy razem. nasze dusze znów splotą się, tym razem na całą wieczność. bez Ciebie po prostu nic nie ma sensu.
|
|
 |
|
i może bylibyśmy szczęśliwi, gdyby nie ta zdrada. heroinowa. ona zawładnęła Twoim ciałem i chociaż tak bardzo chciałeś się jej pozbyć ze swojego wnętrza, nie mogłeś. zmieniłeś się. akceptowałam wszystkie humorki, każde upokorzenie, ale tego już nie mogłam. załamałam się, wiesz. tak naprawdę wcale nie chciałam Twojej śmierci, ale nie potrafiłam inaczej. wybacz mi.
|
|
 |
|
Kiedyś jeszcze będziemy razem. Ta nadzieja pozwala mi dalej żyć.
|
|
 |
|
i znów ktoś kogo kiedyś znałam niespodziewanie zapukał do mojego serca. nie mogę mu nie otworzyć. to jest wciąż zbyt świeże, zbyt drżące. bo tak naprawdę nie wiesz jakie to uczucie budzić się i mieć pod powiekami milion słonych wspomnień o tamtej zimie i wiośnie, nie wiesz jakie to uczucie tęsknić za czymś, czego nawet nie było, bo nie zdążyło się narodzić, bo zabiłam to w sobie, byleby tylko tego nie pokochać. za późno, przecież to już się stało. nie da się tego cofnąć, wymazać z pamięci, zapomnieć. nic nie zapełni tej pustki, którą wciąż odczuwam. przychodzi dzień kiedy tęsknota budzi się we mnie i nie pozwala oddychać. zwala z nóg. wyciska wszystkie łzy spod powiek. to dziś. / ravennn
|
|
 |
|
lubię się uśmiechać,szkoda,że rzadko mam taką okazję.
|
|
 |
|
dziewczyna potrzebuje romea , nie hamleta. /plotkara
|
|
 |
|
Chłopakowi powinny podobać się takie dziewczyny, które naprawdę na niego zasługują. Inteligentne i wyrachowane. Z klasą. Takie, żeby nie wyskakiwały z majtek na gwizd, po jednym tańcu czy kieliszku, i żeby się wstydziły, kurwa mać, tak jak Ania z Zielonego Wzgórza, i płonęły rumieńcem po każdym komplemencie chłopaka. Takie, które by go po-ko-cha-ły, a nie, jakieś plastikowe dziwki dla których chłopak nie różni się od wibratora, a dziewczyna od dmuchanej erotycznej zabawki.
|
|
|
|