 |
|
Moje ciało krzyczy zwolnij, kiedy kolejna kropla potu spływa po mnie. Oddech? Ledwo go łapie, to tempo jest za szybkie, za bardzo wyczerpujące, za bardzo ponad moją wytrzymałość. Nogi stawiają kolejny krok, jakby miał to być ostatni, lecz potem znowu jest następny i następny. Ale czy widzisz na mojej twarzy ból? Czy dostrzegasz cierpienie, jakie dopada mnie podczas tego szaleńczego wyścigu? Na moim sercu wyryłaś już swoje inicjały, lecz nadal gości w nim niepewność. Pomimo tylu słów, którymi okazujesz miłość, ono nadal gdzieś tam w środku boi się. W końcu należy już do Ciebie i jeśli będziesz chciała odejść, wyrwie się z mojego ciała, a swoje ostatnie uderzenia odda w Twoich dłoniach. Może wtedy wyszepta Ci ostatnimi siłami, jak bardzo obawiało się tej chwili.
|
|
 |
|
"Lepiej jest być osobno i być prawdziwym, niż być nieprawdziwym razem. Będąc nieprawdziwym nie poczujesz satysfakcji. Poczucie błogości nigdy się nie pojawi. Pozostaniesz głodny i spragniony, będziesz się włóczyć w oczekiwaniu na cud." CUDOWNY CYTAT!
|
|
 |
|
Raz się trafia na osoby które dają uśmiech a raz na takie które dają łzy./toolkaa
|
|
 |
|
Siedzę na kanapie, ale tak jakby mnie tam nie było. Patrzę w telewizor, lecz nie widzę, żadnych obrazów. Słucham muzyki, ale nic nie słyszę. Wyobraźnia znów sadza mnie obok Ciebie, kieruje moje oczy na Twoje i każe słuchać Twojego szeptu. Nie czuję nic prócz Twojego zapachu i muskam dłonią moje usta delikatnie, przypominając sobie ciepło Twoich warg./i.love.m
|
|
 |
|
Rozglądam się nerwowo i czuję, jak moje serce przechodzi w stan natychmiastowej arytmii. Widzę Cię wszędzie, w każdym człowieku dostrzegam Twoje cechy, przez moment mam wrażenie, że zwariowałem, ale ten stan nasila się coraz bardziej. Łapię się za klatkę piersiową i czuję, że za chwilę wyskoczy mi serce. Biegne nad rzekę i siadając na pomoście dostrzegam dwoje zakochanych ludzi po drugiej stronie. Pomyśleć, że to mogliśmy być my, razem, nie osobno, szczęśliwi i zakochani do szaleństwa. To kurwa my mieliśmy spędzać te wakacje razem, miałem mieć CIę teraz tu, przy sobie, na wyłączność, w każdy dzień i każdą cholerną noc. Widzisz co dzieje się ze mną, kiedy nie ma Ciebie obok? Obawiam się, że za jakiś czas zacznę narzekać nawet na powietrze, bo te, którym oddycham teraz, a którym nie oddychasz Ty, nie zaspokoi moich oczekiwań i stanie się dla mnie zbyt ciężkie./mr.lonely
|
|
 |
|
Odszedłeś tak bez wysiłku. Byłeś silny, ja nie wystarczająco.
|
|
 |
|
Mam dość patrzenia bez okazywania uczuć.
|
|
 |
|
Spodziewałam się innej historii,tym razem się pomyliłam.
|
|
 |
|
Od kilku godzin nie śpię w nadzieii, że w końcu odezwiesz się i dasz znak, że to co nas łączy, to coś ważnego dla Ciebie, że nie kończy się uczucie, jakie zrodziło się pomiędzy nami. Tak tęsknię, spoglądam w okno, a przez moją głowę zaczynają przetaczać się myśli, których jakiś czas temu nigdy nie pozwoliłbym do niej dopuścić. Umieram bez Ciebie wiesz? I może to banalnie brzmi, może te słowa są przereklamowane, ale naprawdę umieram i nieważne jak to odbierzesz. Powietrze bez Ciebie jest ciężkie jak ołów, zaczynam zatrzymywać się nawet na zielonym świetle, a kiedy spoglądam w niebo, szukam odbicia Twoich źrenic w księżycu. Pijąc kawę, przypominam sobie smak tej, którą sama robiłaś mi każdego ranka, a kiedy widzę Twoją twarz na zdjęciu, zaczynam zastanawiać się, czy jeszcze mnie pamiętasz, czy Twe serce wciąż jest tak szeroko otwarte, czy w każdej chwili jesteś gotowa wtulić się w moje ramiona i poczuć dawne chwile, kiedy byliśmy szczęśliwi jak małe dzieci./mr.lonely
|
|
 |
|
Nie znam innego miejsca, w którym czułabym się tak bezpiecznie, jak w Twoich ramionach. Nie dotykałam nigdy dłoni, tak zapracowanych, a jednocześnie tak delikatnych jak Twoje. Nie całowałam nigdy ust, które tak zwalają z nóg, jak Twoje. I nie widziałam spojrzenia, które zatrzymuje mój wzrok na dłużej, poza Twoim. I wiesz? Nie chcę czuć innych ramion niż Twoje, dotykać innych dłoni, całować nie Twoich ust i patrzeć w inną stronę./i.love.m
|
|
 |
|
....Jutro, gdy zabraknie poezji
Jutro, zimne słońce nauki zmrozi krew
Jutro, przestaniemy być piękni
Jutro, lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień!..
|
|
 |
|
Będą inni. Inne usta, inne dłonie, inne uczucia. Zakochamy się na nowo, wejdziemy w nowe, szczęśliwe związki. Będziemy śmiać się do łez będziemy zatapiać w innych ramionach z poczuciem spełnienia. Zmienimy nasze plany i przestaniemy siebie w nich uwzględniać. Pójdziemy nieznanym drogami. Zaczniemy żyć dla innych. Zobaczysz, będziemy mieli nowe,świetne życia, ale nigdy nie zapomnimy siebie. Gdzieś tam w głębi serca zawsze będziemy do siebie tęsknić i myśleć jakby to było gdybyśmy wtedy nie spierdolili.
|
|
|
|