Prawdziwych przyjaciół na palcach ręki zliczę, oni gdy odejdę zapalą na grobie znicze,z nimi melanżuję, razem z nimi liczę, o lepszą przyszłość walczę, z nimi fałsz niszczę.
Nie wiem co w sobie ma, w sumie zachowuje się jak każdy facet, ale po mimo zakazów ciągnie mnie do niego skurwysyńsko. Cóż - zawsze ubóstwiałam chamów .