 |
|
Nie ufaj szmacie, kto jest wróg a kto przyjaciel, to Ci pokaże, samo życie w swoim czasie.
|
|
 |
|
Pamiętasz tamten zapach, jak kiedyś pachniał skun? nauczony wtedy właśnie w policję wbijać chuj.
|
|
 |
|
Jesteś kurwą bez honoru, zwykłym śmieciem bez zasad, dla psów źródłem informacji jak nasza-klasa, na gębę, każdy z nas wywala ci kutasa, mam nadzieje że kiedyś oficjalnie wyjdzie na jaw, jaki jesteś ciężki frajer, jebana cichodaja, zacznij się przyzwyczajać, kiedy zaczną cie poniżać, na gębę, pluć, pluć, rzucać petem i ubliżać.
|
|
 |
|
Już teraz nie wiem kurwa co jest grane, czy trzeba mieć na wszystko wyjebane.
|
|
 |
|
Oprócz w chuja cięcia nic nie rozumiesz.
|
|
 |
|
W tych dzisiejszych czasach tak się porobiło, spójrz mordo jak wszystko się zmieniło, walą z dupsko oporowo bez podpisywania, zapomnieli chyba czego ulica zabrania.
|
|
 |
|
Na gębę, frajer się rozjebał, teraz w kłopotach będzie się grzebał.
|
|
 |
|
Przegrałeś tak bywa, wstręt budzi Twoja ksywa, za złotówki jesteś kurwą, więc za wolność byś mnie wydał.
|
|
 |
|
Przyjaciół mam kilku, wrogów gdzie nie spojrzę.
|
|
 |
|
Nie chodzi o pieniądze, wbij głowę te zasady, przysługa za przysługę, w grupie zawsze raźniej, stary.
|
|
 |
|
To sprawia że myślę o takich co raz gorzej, złamana obietnica, krwawi jak rana nożem, zawsze było blisko, jak czegoś było trzeba, oczekuje ktoś coś w zamian, Ciebie znowu nie ma.
|
|
 |
|
Gdzie są teraz, chyba zapomnieli o mnie, a ja nie jestem naiwny i nie zapomnę, różnie bywało w życiu, różnie być może, ze mną garstka zaufanych, chroń ich dobry Boże.
|
|
|
|