 |
|
Każdy z nich się zmienił, zapomnieli chyba, byli tu jak coś chcieli, w życiu tak bywa, nagle chuj strzelił już ich tu nie ma, chyba zapomnieli, to już zamknięty temat.
|
|
 |
|
Wiesz już o czym mówię? więc ziomuś powtarzaj, kto raz nogę w dół wpierdoli, by nie wjebać się uważa.
|
|
 |
|
Kocham swą rodzinę, będę dążył do celu, nie odwrócę się od Ciebie gdy Ci zabraknie w portfelu.
|
|
 |
|
Nie dam plamy, zamknę oczy, przeniosę się do chwili, pięknych jak dla mnie, daleko od kurewstwa.
|
|
 |
|
załamujesz się, poddajesz, padasz to sprawa przykra, życie jest jedno czasem trzeba wstać by wygrać.
|
|
 |
|
moje ziomki jak rodzina, zaraz po matuli, o której nie zapominam, Kocham Cię Mamo, jeszcze wszystko się ułoży.
|
|
 |
|
A interesy, trzeba wiedzieć z kim się robi, wspólnik to ten typ, co nie zawodzi.
|
|
 |
|
Tu gdzie nerwicę leczy alko, narkotyki i jedni lecą z tym tak, że lecą na odwyki, a inni, na wolności albo w kryminale.
|
|
 |
|
Znam życie ulicy, czytaj życie hardcorowe, gdzie za dług, można dostać młotkiem w głowę.
|
|
 |
|
Granice rozsądku, od początku, nie dla majątku, mogę być biedny, ale muszę być w porządku.
|
|
 |
|
Raz zasmakujesz i nie będziesz mógł przestać, to jak byś zajebał krechę koki czy ścierwa, ulica właśnie w taki sam sposób wkręca.
|
|
 |
|
Ty możesz nienawidzić, ja i tak w to chuja wbije.
|
|
|
|