 |
|
On był dla mnie dobry, kochany, zasypywał mnie SMSami, buziakami na dobranoc, troszczył się o mnie - był ideałem. Więc czemu byłam nadal tylko zauroczona? Sama nie wiem. Zakochałam się dopiero wtedy, kiedy on zaczął ode mnie odchodzić.
|
|
 |
|
a czasem okazuje się, że nikt nas nie okłamał, tylko my zbyt dużo sobie wyobrażaliśmy.
|
|
 |
|
-Boje się choroby..Boję się, że wróci i , że znowu będę bliska śmierci, a Ty będziesz jeździł ze mną po szpitalach. Boję się, że znów wyjadę gdzieś na 6 miesięcy nic Ci nie mówiąc, bo nie bd chciała Cię martwić, a Ty będziesz przeżywał tu piekło nie mogąc poradzić sobie z myślami o mnie.Boję się, że pewnego dnia staniesz na jakimś moście i skoczysz w dół wołając moje imię, że ktoś znajdzie Cię w lesie z podciętymi żyłami..Tego, że zaczniesz znowu ćpać, a ja pewnego dnia, gdy wrócę, przyjdę do Cb, żeby się przywitać i znajdę zaćpanego na strychu, nie mającego pojęcia, co się działo zeszłej nocy i ile dup znowu przeruchałeś. Cholernie boję się, że zapomnisz o mnie, o moim sposobie bycia, wyglądzie, zachowaniu i, że już nic nie będziesz czuł..-powiedziałam, ze łzami w oczach.. A on nie odpowiedział nic. Pocałował delikatnie moje czoło i trzymając prawą dłoń przy sercu, przygryzł wargi bijąc się z myślami..
|
|
 |
|
“Chciałam tylko powiedzieć, że kocham Cię czy coś.”
|
|
 |
|
Zaproszę Cię na kawę. Ale to nie będzie taka zwykła kawa. Pozornie czarna i pocukrowana tak jak lubisz. Wymieszam ją myślami o Tobie, których tyle się nazbierało . Dodam wyrzuty sumienia, bo zrobiłam błąd i tak bardzo tęskniłam. Na dnie znajdziesz kolejną szansę, ale Ty nigdy nie dopijasz do końca.
|
|
 |
|
W ogóle, świat się skurwił, ludzie dbają o własne wypudrowane dupy, idą z wiatrem, nie ważne w którą stronę wieje. A szkoda, bo mógłby zawiać w jakąś przepaść, bezdenną. Nie muszą umierać, mogą spadać do końca świata, ich krzyk niech ginie w powietrzu, które będzie ich mieć w dupie, tak jak oni je.
|
|
 |
|
Najbardziej bolą te słowa czułości.. słowa na których dźwięk kiedyś dostawałaś palpitacji serca, euforii i innych dziwnych uczuć. Teraz gdy je słyszysz wybuchasz śmiechem, bo nauczyłaś się, ze nie można traktować ich na poważnie, lub wybuchasz płaczem bo po prostu za nimi tęsknisz.
|
|
 |
|
Wiesz za co Cie kocham? Za to, że w ogóle istniejesz, za to, że jestes taki słodki, za to, ze potrafisz rozbawić do łez i za to, ze potrafisz pocieszyć. A wiesz za co Cie nienawidze? Za to, że jestes taki głupi i tego nie zauwazasz.
|
|
|
|