 |
|
pragnieniami sięgnąć gwiazd i dotknąć nieba
nie bać się i zabić strach, topić w blasku spojrzenia
|
|
 |
|
za oceanami fraz, upić marzeniami, zgubić czas
tańcząc ze wskazówkami śmiać mu się w twarz
|
|
 |
|
A gdyby tak namalować świat kolorami,
schować pomiędzy słowami, tak tylko pomiędzy nami
|
|
 |
|
by iść do przeznaczenia po pięciolinii zdarzeń
kluczem wiolinowym otwierając drzwi do marzeń
|
|
 |
|
po co nadziei strumień kierują w stronę cienia
dlaczego? przecież nadzieja ostatnia umiera
|
|
 |
|
chciałbym znaleźć taką książkę, a w niej odpowiedzi
o tym co siedzi w was, o czym ten świat do nas bredzi
|
|
 |
|
ból nas jednoczy, blizny uczą nas milczeć
zmysły, magnetyzm istnień nim ciepło zniknie
|
|
 |
|
gdzie uczuć ziarno, zakwita kwiatem piękna
a my płyniemy w ten świat oceanem łez szczęścia
|
|
 |
|
a gdybyśmy uciekli gdzie nikt nigdy nie był
zaczęli od początku już nie patrząc na potrzeby
|
|
 |
|
wtedy krzykniesz padając na kolana
a ten czar pryśnie, bo ten świat nie jest dla nas
|
|
 |
|
tam zostać na wieczność, odzyskać nadzieję. przykro mi, ten świat nie istnieje.
|
|
 |
|
' szkoda, że moda jest na bycie skurwysynem. kozak jest ten co naubliżał swej dziewczynie .
|
|
|
|